|
Tu chodzi o ciebie - You are the One Międzynarodowa Konferencja dla Młodych
Liderów 2002 Organizowana pod patronatem A Course in Miracles International Jesteśmy nauczycielami Boga... Jesteśmy zdecydowani odkryć całą prostą prawdę o
sposobie i środkach, dzięki którym każdy z nas ucieknie i uciekł z niewoli
ludzkiej śmiertelności. A dzieje się to poprzez samorealizację nas samych
jako pełnej części Wiecznej Rzeczywistości, rozpoznanej w bezustannej
radosnej chwili przemiany, która kończy
naszą podróż w czasie. Uniwersalna teologia jest niemożliwa, lecz Uniwersalne doświadczenie jest nie tylko możliwe, ale i konieczne... Przyjrzyjmy
się razem obiektywnej rzeczywistości, czyli
pozbawionemu znaczenia mechanicznemu wszechświatu, który nazywasz sobą. Jakaż prawdziwa
istota przy zdrowych zmysłach mogłaby znaleźć
w tym jakiś sens?! Stoimy
na planecie, która obraca się 1450 km na godzinę. Słońce
i wszystko, co widzisz, przesuwa się ponad 1 600 000 km dziennie na
zewnętrznej orbicie spiralnej poruszającej się ponad 64 000 km na godzinę. Nasza
galaktyka zawiera sto miliardów gwiazd. Między jednym krańcem a drugim jest sto tysięcy lat świetlnych. Jej grubość
wynosi szesnaście tysięcy lat świetlnych. Zataczamy
krąg co dwieście milionów lat. Nasza galaktyka jest tylko jedną z tysięcy miliardów w tym rozszerzającym się wszechświecie. Wielka
mi rzecz! Istnieją
setki miliardów galaktyk w zasięgu optycznym i tryliony poza nim. Co
za wzniosły bezsens! Nasz wszechświat ma około 8 tysięcy milionów lat
i będzie trwał przynajmniej przez następne 6 lub 7 miliardów lat. Co za absurd!
Kogo to obchodzi? Żądam, aby
mi powiedziano, jaki jest mój związek z V404 Cygni. Mówi mi się, że
jest to „widzialna gwiazda z niewidzialnym towarzyszem (czarną dziurą),
która to gwiazda emituje sporadycznie wybuchy promieni rentgenowskich
o świetlistości ponad milion razy większej niż całkowita jasność słońca
na wszystkich długościach fal”. [Fragment z filmu MATRIX] Jesteśmy
na miejscu. Pozwól,
że ci coś doradzę. Bądź szczery. On wie więcej, niż możesz sobie wyobrazić. Nareszcie.
Witaj Neo. Zapewne odgadłeś już, że ja mam na imię Morfeusz. To zaszczyt
Pana spotkać. Nie. Zaszczyt
jest po mojej stronie. Usiądź. Pewnie czujesz
się teraz trochę jak Alicja staczająca się do króliczej nory? Można by
tak powiedzieć. Widzę to
w twoich oczach. Wyglądasz jak człowiek, który akceptuje to, co widzi,
ponieważ spodziewa się obudzenia ze snu. Jak na ironię, nie odbiega
to bardzo od prawdy. Neo, czy wierzysz w przeznaczenie? Nie. Czemu nie? Ponieważ
nie podoba mi się myśl, że nie mam kontroli nad swoim życiem. Wiem dokładnie,
o co ci chodzi. Powiem ci, po co tu jesteś. Jesteś tutaj, ponieważ coś
wiesz. Nie potrafisz wytłumaczyć, co wiesz, ale czujesz to. Czułeś to
przez całe życie. To, że coś jest nie tak z tym światem. Nie wiesz dokładnie,
co, ale pojawia się to, jak drzazga w twoim umyśle, doprowadzając cię
do szaleństwa. To właśnie odczucie
przywiodło cię do mnie. Czy wiesz, o czym mówię? O Matrix? Czy chcesz
wiedzieć, czym on jest? Matrix jest wszędzie. Jest on wszędzie wokół
nas. Nawet teraz w tym pokoju. Widzisz go, gdy patrzysz przez okno lub
gdy włączasz telewizor. Czujesz go, gdy podążasz do pracy, gdy idziesz
do kościoła, gdy płacisz podatki. To świat, którym przykryto ci oczy,
abyś oślepł na prawdę. Jaką prawdę? Że jesteś
niewolnikiem, Neo. Jak wszyscy inni urodziłeś się w niewoli. Urodziłeś
się w więzieniu, którego nie możesz powąchać, posmakować ani dotknąć.
Więzieniu dla twojego umysłu. Niestety nikomu nie można powiedzieć,
czym jest Matrix. Ty musisz go sam zobaczyć. To twoja ostatnia szansa.
Po tym nie ma już powrotu. Weźmiesz niebieską pigułkę, a cała historia
się skończy, ty zaś obudzisz się w swoim łóżku i będziesz wierzył w
to, co zechcesz. Weźmiesz czerwoną pigułkę, a zostaniesz w krainie czarów,
ja zaś pokażę ci, jak głęboka jest ta królicza nora. Pamiętaj,
oferuję jedynie prawdę. Nic więcej. [Master Teacher] Tu chodzi o ciebie. Pozdrawiam cię i witam. Dziękuję, że
się przyłączyłeś. Witaj w tym nowym miejscu w czasie. Pamiętaj, tu chodzi
o ciebie. Pamiętaj,
nie ma teraz w całym wszechświecie,
bo i nigdy nie było niczego, czego można by się bać. Pamiętaj, tu chodzi
o ciebie. Bóg jest z nami. [Master
Teacher, czyt. z Kursu Cudów”] „Posłuchaj... Być może uchwycisz ślad odwiecznego stanu,
niezupełnie zapomnianego; być może niewyraźnego, ale jednak nie całkiem nieznanego, jak pieśń, której tytuł
został dawno zapomniany, a okoliczności, w których jej słuchałeś, całkowicie
wytarte z pamięci. Nie została z tobą cała pieśń, lecz tylko mały urywek
melodii, nie związany z osobą czy miejscem ani niczym szczególnym. Jednak
ty pamiętasz, zaledwie z tej małej cząstki, jakże urocza była ta pieśń,
jak wspaniałe otoczenie, w którym jej słuchałeś, oraz jak bardzo kochałeś
tych, którzy tam byli i słuchali wraz z tobą. Nuty są
niczym. Jednak ty zatrzymałeś je przy sobie, nie dla nich samych, lecz
jako czułe przypomnienie czegoś, co mogłoby przyprawić cię o łzy, gdybyś
przypomniał sobie, jak cenne to było dla ciebie. Mógłbyś sobie przypomnieć,
jednak obawiasz się w przekonaniu, że utraciłbyś świat, który poznałeś
od tamtej pory. A jednak wiesz, że nic w świecie, który poznałeś, nie
jest w połowie tak cenne, jak to. Posłuchaj i zastanów się, czy pamiętasz
odwieczną pieśń, którą znałeś tak dawno temu i ceniłeś sobie
bardziej, niż jakąkolwiek melodię, którą nauczyłeś się później miłować.
Ponad ciałem, ponad słońcem i gwiazdami, poza wszystkim, co widzisz, a jednak skądś znajomy, jest taki łuk złotego światła, który rozciąga się, gdy patrzysz w głąb wielkiego i jaśniejącego kręgu. I cały krąg wypełnia się światłem na twoich oczach. Kontury kręgu zanikają i to, co jest w środku, nie jest już zawarte w niczym więcej. Światło rozprzestrzenia się i przykrywa wszystko, rozszerzając się w nieskończoność i wiecznie promieniejąc bez jakiejkolwiek luki i granic. Wszystko wewnątrz niego jest połączone w doskonałej ciągłości. Bo i niemożliwe jest wyobrazić sobie, aby cokolwiek mogło być na zewnątrz, nie ma bowiem takiego miejsca, gdzie nie byłoby tego światła. Taka jest wizja Syna Bożego, którego ty dobrze znasz. Oto jest obraz tego, który zna swego Ojca. Oto jest pamięć tego, czym jesteś – częścią tej całości, mając to wszystko w sobie oraz połączony ze wszystkim tak pewnie, jak wszystko jest połączone w tobie. Zaakceptuj tę wizję, która może ci pokazać właśnie to, a nie ciało. Ty znasz tę odwieczną pieśń, i znasz ją dobrze. Nic nigdy nie będzie dla ciebie tak cenne jak ten odwieczny hymn miłości, który Syn Boga wciąż śpiewa swojemu Ojcu. I teraz ślepi widzą, albowiem ta sama pieśń, którą śpiewają
na cześć swego Stwórcy, uznaje również ich własną chwałę. Ślepota, którą
wytworzyli, nie może się oprzeć pamięci tej pieśni. I będą oni patrzeć
na tę wizję Syna Boga pamiętając, kim jest ten, o którym śpiewają. Czym
jest cud, jak nie tylko tym przypomnieniem? I czy jest ktoś, w kim nie
zawiera się to wspomnienie? Światło w jednym budzi je we wszystkim.
I kiedy ty widzisz je w swym bracie, to przypominasz je sobie dla wszystkich”. [Axel
Anderson] Nazywam
się Axel Anderson. Pracowałem z młodzieżą,
w takiej czy innej formie, przez ostatnie 25 lat. I jestem pewien, że
dzisiejsza młodzież szuka prawdziwych i całkowitych rozwiązań dla problemów,
przed którymi, jak widzą, stoi
dzisiaj świat. Ten film wideo jest zarówno wprowadzeniem, jak i zaproszeniem
do tego, abyście pomogli nam zorganizować konferencję dla młodych ludzi
i dla każdego, kto pracuje z młodymi ludźmi; konferencję, która podkreśli
ich kluczową rolę w przeobrażeniu świata. Jej tytuł brzmi: „Tu chodzi
o ciebie”. Tak więc teraz przedstawimy ci prawdziwe i całkowite rozwiązania,
które znaleźliśmy w radości, wdzięczności oraz naszej pewności co do
przeobrażenia, jakie zachodzi w nas i na całym świecie. Życzę miłej
zabawy. Tu chodzi o ciebie! [Master
Teacher, czyt. z Kursu Cudów”] Taka
jest po prostu tajemnica zbawienia: Robisz to sam sobie. Niezależnie od formy ataku, to wciąż jest prawdą. Ktokolwiek
przybiera rolę wroga i atakującego, to wciąż jest prawdą. Cokolwiek
wydaje się być przyczyną jakiegokolwiek bólu czy cierpienia, które czujesz,
to wciąż jest prawdą. Albowiem nie zareagowałbyś wcale na postaci we
śnie, gdybyś wiedział, że śnisz. Niech by były one tak nienawistne i
złośliwe, jak tylko mogą, nie mogłyby mieć na ciebie wpływu, chyba że
nie udało ci się rozpoznać, że jest to twój sen. Nauczenie się tej pojedynczej
lekcji uwolni cię od cierpienia, jakąkolwiek formę ono przybiera. Duch
Święty będzie powtarzał tę jedną wszechogarniającą lekcję o uwolnieniu
do czasu, aż zostanie nauczona, niezależnie
od formy cierpienia, która przynosi ci ból. Jakąkolwiek krzywdę przyniesiesz
do Niego, On odpowie na nią tą bardzo prostą prawdą. Albowiem ta jedna
odpowiedź usuwa przyczynę każdej formy smutku i bólu. Forma nie wpływa
wcale na jego odpowiedź, ponieważ chce On ciebie nauczać o tylko jednej
przyczynie ich wszystkich, niezależnie od ich formy. A ty zrozumiesz,
że cuda odzwierciedlają to proste stwierdzenie: „Ja to uczyniłem i to
właśnie chcę odczynić”, ponieważ zbawienie jest tajemnicą, którą skrywałem przed samym sobą. [Marilyn Felberg] Dzień
dobry. Nazywam się Marilyn Felberg. Jestem założycielem i dyrektorem
organizacji o nazwie WYSE, co oznacza World Youth Service and Enterprise
(Światowa Organizacja Służby i Przedsięwzięć dla Młodzieży). Pracujemy
od 12 lat, prowadząc programy dla młodych liderów na całym świecie.
Działaliśmy w Wielkiej Brytanii, Szwecji, Włoszech, Holandii, Australii,
na Bali, w Indiach, Argentynie. Ja zaś jestem tutaj, ponieważ cieszę
się na myśl o spotkaniu pt. „Tu chodzi o ciebie”. Podczas tego spotkania
zapoznamy cię z Podręcznikiem Kursu Cudów. Ten podręcznik jest zaplanowany
w ten sposób, aby dać jednostce bezpośrednie doświadcznie jej własnej
rzeczywistości. Pokażemy ci teraz w skrócie pierwsze 50 lekcji. Dziękuję. [Master Teacher, czyt. z Kursu Cudów”] TRENING UMYSŁU OPARTY NA CUDACH Celem tego podręcznika jest wyćwiczenie twego umysłu w systematyczny sposób w innym postrzeganiu wszystkich i wszystkiego na tym świecie. Dopiero wykonanie tych ćwiczeń umożliwi osiągnięcie celu tego kursu. Niewytrenowany umysł nie jest w stanie osiągnąć niczego. Przeniesienie efektów treningu w prawdziwym postrzeganiu nie następuje tak jak przeniesienie efektów nauk tego świata. Jeżeli prawdziwe postrzeganie zostało osiągnięte w związku z jakąkolwiek osobą, sytuacją lub wydarzeniem, to pewne jest całkowite przeniesienie na wszystko i wszystkich. Pamiętaj, jeden wyjątek wyłączony z prawdziwego postrzegania sprawia, że jego osiągnięcia nie są nigdzie możliwe. W samej naturze prawdziwego postrzegania leży to, że nie ma ono granic. Jest to przeciwieństwo sposobu, w jaki widzisz teraz. Cokolwiek widzę, nic nie znaczy.Nadałem wszystkiemu, co widzę w tym pokoju, całe znaczenie, jakie to dla mnie ma.Nie rozumiem niczego, co widzę.Te myśli nic nie znaczą.Nigdy nie jestem zaniepokojony z powodu, o którym myślę.Jestem zaniepokojony, ponieważ widzę coś, czego nie ma.Widzę tylko przeszłość.Mój umysł jest pochłonięty przeszłymi myślami.Niczego nie widzę takim, jakim jest teraz.Moje myśli nic nie znaczą.Moje nic nie znaczące myśli ukazują mi nic nie znaczący świat.Jestem zaniepokojony, ponieważ widzę świat bez znaczenia.Świat bez znaczenia rodzi lęk.Bóg nie stworzył świata bez znaczenia.Moje myśli są wyobrażeniami, które wytworzyłem.Nie mam żadnych neutralnych myśli.Nie widzę żadnych neutralnych rzeczy.Nie jestem sam w doświadczaniu skutków mojego widzenia.Nie jestem sam w doświadczaniu skutków moich myśli.Jestem zdeterminowany widzieć.Jestem zdeterminowany widzieć rzeczy inaczej.To, co widzę, jest formą zemsty.Mogę uciec ze świata, który widzę, przez porzucenie atakujących myśli.Nie postrzegam swoich własnych najlepszych korzyści.Nie wiem, po co jest cokolwiek.Moje atakujące myśli atakują moją nietykalność.Ponad wszystko inne chcę widzieć rzeczy inaczej.Bóg jest we wszystkim, co widzę.Bóg jest we wszystkim, co widzę, ponieważ Bóg jest w moim umyśle.Nie jestem ofiarą świata, który widzę.Wymyśliłem sobie świat, który widzę.Jest inny sposób patrzenia na świat.Mógłbym zamiast tego widzieć pokój.Mój umysł jest częścią Umysłu Boga. Jestem bardzo święty.Moja świętość ogarnia wszystko, co widzę.Moja świętość błogosławi świat.Nie ma niczego, czego moja świętość nie może uczynić.Moja świętość jest moim zbawieniem.Jestem błogosławiony jako Syn Boga.Bóg idzie ze mną, dokądkolwiek idę.Bóg jest moją siłą. Widzenie jest Jego darem.Bóg jest moim Źródłem. Nie mogę widzieć poza Nim.Bóg jest światłem, w którym widzę.Bóg jest Umysłem, którym myślę.Bóg jest Miłością, w której przebaczam.Bóg jest siłą, której ufam.Nie ma się czego bać.Głos Boga mówi do mnie przez cały dzień.Jestem podtrzymywany Miłością Boga.Tu chodzi o ciebie.Następny
fragment pochodzi z Nowego Testamentu naszego
Zbawiciela oraz autora naszego Kursu
Cudów, Jezusa Chrystusa. W naszych odnowionych umysłach oraz
pewności, że cały czas dzieje się jednocześnie, odkryliśmy współczesność
jego przesłania. W tym następnym fragmencie jest wszystko, co chcielibyśmy
ci przekazać, i wszystko, co potrzebowałbyś wiedzieć w ramach tego wielkiego
przebudzenia. Dziękuję. Obecne będzie przy nas światło i miłość Jezusa, właśnie
tu i teraz. Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz
brata jego, Jana, i zaprowadził ich na górę, wysoką, osobno. Tam przemienił
się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało
się białe jak światło. A oto ukazali się im Mojżesz i Eliasz, którzy
rozmawiali z Nim. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a
z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam
upodobanie, Jego słuchajcie”. Posłuchaj,
czego naucza cię Jezus: Ja
jestem twoim Zbawicielem i Zbawicielem tego świata. Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia. I poprowadzę was do waszego domu w Niebie Ja jestem waszym zmartwychwstaniem i
światłem. Uwierz mi, a zobaczysz, że nie możesz
umrzeć. Pójdź za Mną, a opuścimy ten świat na
zawsze. Zostaw
umarłym grzebanie ich umarłych. Pamiętaj, królestwo Boże jest w tobie
i z tobą na zawsze. Wy
jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze.
Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku,
aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje
przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca
waszego, który jest w niebie. Z pewnością jako Syn Człowieczy wiesz, że musisz się powtórnie narodzić, bo inaczej nie zobaczysz realności swojej misji zbawienia. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi
powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego. Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć. Pamiętaj... To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z
Ducha narodziło, jest duchem. Królestwo
nasze nie jest z tego świata. Jednak
królestwo Boże jest w nas. I jest ono tym, czym my jesteśmy razem. Jesteśmy
z nieba. I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba
zstąpił - Syna Człowieczego. Wezwij mnie... Używaj mnie... Pozostanę
z tobą, dopóki nie dopełni się twoje zmartwychwstanie. Światłem
ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie
rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie
w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością,
jakże wielka to ciemność! Bóg nie osądza. Cały sąd przekazał
Synowi. Jak Ojciec ma życie w sobie samym, tak również dał to Synowi:
mieć życie w sobie. Dał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ
jest Synem Człowieczym. Dana
jest wam cała moc w niebie i na ziemi. Proście, a będzie wam dane. Szukajcie, a znajdziecie. Kołaczcie,
a otworzą wam. Albowiem
każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu
otworzą. Tobie
dałem klucze do królestwa. Są one w twoim umyśle i sercu. Nie ma śmierci. Syn Boga
jest wolny. Lepiej nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem,
jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Posłuchaj... Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a
co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb”. A
Ja wam powiadam: „Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w
prawy policzek, nadstaw mu i drugi”. Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz
miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził”. A
Ja wam powiadam: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych,
którzy was prześladują”. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać
będą. „Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą
swoją duszą i całym swoim umysłem”. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz
niebieski. Jesteście i zawsze będziecie tacy, jakimi zostaliście stworzeni. Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we
Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było,
to bym wam powiedział. Przygotowałem przecież wam miejsce. Przyszedłem
powtórnie i zabrałem was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja
jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto
we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję,
a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do
Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię,
aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. Poproście o cokolwiek w imię
moje, a Ja to spełnię. Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać
moje przykazania. Ja zaś poprosiłem Ojca i dał wam innego Pocieszyciela,
aby był z wami na zawsze. On jest Duchem Prawdy, którego świat przyjąć
nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie. Kto ma
uszy, niechaj słucha. Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego,
światu zaś nie dano. Teraz zrozumieliście swym sercem i nawróciliście się, a ja was uzdrowiłem. Ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie! Teraz poznacie, że
Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Ponieważ mnie umiłowałeś i zachowałeś moją naukę, mój Ojciec cię umiłuje i przyjdziemy do ciebie, i mieszkanie u ciebie uczynimy. Ponieważ trwacie we Mnie, słowa moje trwają w was. Poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Zachowaliście moje przykazania i będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem
was na to. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali, jak ja
was umiłowałem. Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie,
że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was
kochał jako swoją własność. Ale Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego
was świat nienawidzi.
Moja
droga nie jest trudna, lecz inna. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni
i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje
jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie
ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a
moje brzemię lekkie. Nadszedł czas, abyś przyłączył się do mnie w uzdrawianiu
chorych i wskrzeszaniu umarłych. Razem wejdziemy do królestwa niebieskiego. Następny
fragment jest z Tekstu Kursu Cudów. Wszystko, co zawsze chciałeś wiedzieć o czasie, lecz
bałeś się zapytać. Prawdziwa historia Do Wieczności, gdzie wszystko jest jednością, wkradła się
mała szalona myśl, z której Syn Boga zapomniał się zaśmiać. W jego zapomnieniu
myśl ta stała się poważną ideą możliwą zarówno do realizacji, jak i
do wywołania realnych skutków. Razem możemy odpędzić śmiechem jedno
i drugie oraz zrozumieć, że czas nie może wedrzeć się do wieczności.
Żartem jest myśleć, że czas może okpić wieczność, co oznacza, że czas
nie istnieje. Nikt zmorzony snem w tym świecie nie pamięta swojego ataku
na samego siebie. Nikt nie wierzy, że naprawdę był czas, kiedy nic nie
wiedział o ciele i nie mogła powstać w nim nawet myśl, że ten świat
jest prawdziwy. Zobaczyłby on od razu, że myśli te są jedną iluzją,
tak niedorzeczną, że można ją tylko wyśmiać. Jakże poważne wydają się
one być teraz! Nikt zaś nie pamięta, kiedy potraktowano by je ze śmiechem
i z niewiarą. Możemy sobie to przypomnieć, jeśli tylko spojrzymy wprost
na ich przyczynę. I ujrzymy podstawę do śmiechu,
nie zaś powód do lęku. Czas trwał tylko chwilę w twoim umyśle, bez żadnego wpływu na wieczność. Tak więc cały czas przeminął i wszystko jest dokładnie takie, jakim było, zanim została uczyniona droga do nicości. Drobne tyknięcie czasu, w którym zrobiony został pierwszy błąd oraz wszystkie błędy w tym jednym błędzie, zawierało w sobie także Korektę dla tego jednego błędu i dla wszystkich innych, które powstały w tym pierwszym. I w tej króciutkiej chwili czas odszedł, ponieważ to było wszystkim, czym czas kiedykolwiek był. To, na co Bóg dał odpowiedź, otrzymało odpowiedź i odeszło. Każdego dnia i w każdej minucie każdego dnia, i w każdej chwili, którą zawiera w sobie każda minuta, przeżywasz jedynie na nowo tę pojedynczą chwilę, kiedy czas przerażenia zajął miejsce miłości. I tak umierasz każdego dnia, by znowu żyć, dopóki nie przekroczysz luki pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, która wcale nie jest luką. Takie jest każde życie: pozorny odstęp od narodzin do śmierci i dalej, znowu do życia, powtarzanie chwili dawno minionej, która nie może być przeżyta na nowo. A cały czas jest tylko szalonym przekonaniem, że to, co się skończyło, jest wciąż tu i teraz. Witaj w domu |