Kurs Cudów, Tekst, fragm. rozdz. 12 Wykorzystane tu fragmenty oryginału: A Course In Miracles stanowią domenę publiczną od 8 maja 2004 r. Copyright © 2004 for the Polish translation by Rafał Wereżyński VII. Spojrzenie do wnętrza Cuda są dowodem na to, że uczyłeś się pod właściwym przewodnictwem, gdyż sama nauka jest niewidoczna i tylko jej rezultaty pokazują, czego się nauczyłeś. Stosując tę naukę do coraz większej liczby sytuacji, demonstrujesz możliwość jej zastosowania do wszystkiego. Uświadomisz sobie, że się nauczyłeś, iż nie ma hierarchii trudności w cudach, gdy będziesz stosował je w każdych okolicznościach. Bowiem nie ma takiej sytuacji, w której cudu nie można zastosować. I ujrzysz prawdziwy świat stosując cud we wszystkich sytuacjach. W tym bowiem świętym postrzeganiu zostaniesz uzdrowiony, zaś akceptacja swojego Pojednania będzie promieniowała na wszystkich, których przyśle ci Duch Święty, abyś ich pobłogosławił. Bo Jego błogosławieństwo spoczywa na każdym dziecku Bożym. I otrzymasz je, błogosławiąc dzieci Boga. W świecie tym każdy musi zagrać swą rolę w jego odkupieniu, by rozpoznać, że świat został odkupiony. Nie możesz zobaczyć tego, co niewidzialne. Lecz gdy widzisz jego skutki, wiesz, że to istnieje. Widząc dzieła, rozpoznajesz jego istnienie oraz poznajesz, czym jest. Nie uświadamiasz sobie swojej siły, lecz będąc pod jej wpływem, nabierasz pewności, że ona istnieje. A skutki własnych działań możesz przecież zobaczyć. Duch Święty jest niewidzialny, ale możesz ujrzeć skutki Jego Obecności, i dzięki nim rozpoznajesz, że On istnieje. Dzieła, których dokonujesz poprzez Niego, są wyraźnie nie z tego świata, albowiem zgodnie z oceną tego świata, cuda zaprzeczają wszelkim prawom rzeczywistości. Przezwyciężone zostają wszystkie prawa czasu i przestrzeni, masy i wielkości, bowiem to, co czynisz dzięki Duchowi Świętemu, wykracza daleko poza wszystko. Postrzegając Jego skutki zrozumiesz, gdzie On w istocie jest, a ostatecznie dowiesz się, czym jest. Nie możesz zobaczyć Ducha Świętego, ale możesz ujrzeć Jego przejawy. Bo jeżeli ich nie zobaczysz, to nie będziesz wiedział, że On istnieje. Zaś o Jego Obecności świadczą cuda. To, co niewidzialne stanie się dla ciebie prawdziwe, gdy będziesz świadkiem Jego istnienia. Bowiem możesz być świadomy rzeczy niewidzialnych oraz w pełni doświadczać ich realności, dopiero wtedy gdy zaczną się one przez ciebie przejawiać. Czyń dzieła Ducha Świętego, albowiem współuczestniczysz w Jego funkcji. W Niebie twoją funkcją jest stwarzanie, tak jak na ziemi jest nią uzdrowienie. Bóg dzieli się z tobą Swoją funkcją w Niebie, zaś Duch Święty dzieli się z tobą Swą funkcją na ziemi. Korekta będzie ci potrzebna tak długo, jak długo będziesz myślał, że masz inne funkcje do spełnienia. To przekonanie niszczy całkowicie pokój oraz pozostaje w bezpośredniej sprzeczności z celem Ducha Świętego. Widzisz to, czego się spodziewasz, a spodziewasz się tego, o co poprosiłeś. To zaproszenie przynosi rezultat, o jaki poprosiłeś, w postaci tego, co widzisz. Na co chciałbyś patrzeć? O czyjej obecności chciałbyś się przekonać? Będziesz wierzył w to, co objawiłeś na zewnątrz i ujrzysz to wewnątrz. Masz dwie możliwości patrzenia na świat, zaś twoje postrzeganie będzie odzwierciedleniem przewodnictwa, które wybrałeś. Ja jestem przejawem Ducha Świętego, więc gdy zaprosisz Jego, wówczas i mnie zobaczysz. On bowiem, jeśli tylko zechcesz na nich spojrzeć, przyśle ci świadków Swego istnienia. Pamiętaj, że zawsze widzisz to, czego szukasz, bowiem dostajesz jedynie to, czego szukasz. Ego spotyka to, czego szuka i nic poza tym. Ono nie doświadcza miłości, ponieważ jej nie poszukuje. Jednak szukać jest tym samym, co odnaleźć. Jeżeli szukasz dwóch celów, to znajdziesz je, lecz nie rozpoznasz żadnego z nich. Będziesz myślał, że są jednakowe, ponieważ pragniesz ich obu. Umysł zawsze dąży do integracji, lecz jeśli jest rozdwojony i chce zachować rozdwojenie, to będzie wierzył, że ma jeden cel poprzez upozorowanie jego jedności. Powiedziałem wcześniej, że od ciebie zależy, co rzutujesz na zewnątrz, a co rozszerzasz. Zawsze robisz jedno albo drugie, ponieważ takie jest prawo umysłu, a więc przed spojrzeniem na zewnątrz musisz zajrzeć do swego wnętrza. W ten właśnie sposób wybierasz przewodnika widzenia. Następnie patrzysz na zewnątrz i spoglądasz na wszystkich, którzy świadczą o nim. Oto dlaczego znajdujesz to, czego szukasz. Będziesz objawiał na zewnątrz rzeczy, których pragniesz i przyjmował je z zewnątrz, ponieważ sam je tam umieściłeś swoim pragnieniem. Nawet jeśli wydaje ci się, że dokonujesz projekcji czegoś, czego nie chcesz, tak naprawdę wciąż tego chcesz. Prowadzi to bezpośrednio do rozdwojenia, gdyż oznacza to akceptację dwóch celów, a każdy z nich jest postrzegany w innym miejscu, ponieważ dokonałeś ich rozróżnienia. Widzisz więc podzielony świat na zewnątrz, a nie wewnątrz siebie. Daje ci to złudzenie integralności i pozwala wierzyć, że podążasz za jednym celem. Jednak dopóki postrzegasz rozdwojony świat, dopóty nie będziesz uzdrowiony. Albowiem być uzdrowionym oznacza podążać za jednym celem, akceptować jeden i pragnąć tylko jednego. Gdy pragniesz tylko miłości, nie będziesz widział niczego poza nią. Świadectwa sprzeczności, które postrzegasz, są jedynie odzwierciedleniem sprzeczności, które zaprosiłeś. Przyjrzałeś się swoim myślom i zaakceptowałeś w nich całkowitą sprzeczność, gdyż właśnie tam jej szukałeś. Lecz nie wierz tym świadectwom przeciwieństwa, ponieważ świadczą one jedynie o twojej decyzji co do rzeczywistości, zwracając ci przesłanie, jakie im powierzyłeś. Miłość również zostaje rozpoznana dzięki swym wysłannikom. Gdy będziesz objawiał miłość, jej wysłannicy przyjdą do ciebie, ponieważ ich zaprosiłeś. Moc decyzji jest jedyną wolnością, jaka ci została – więźniowi tego świata. Możesz zdecydować, by zobaczyć go właściwie. Jego rzeczywistością nie jest to, co z niego zrobiłeś, lecz tylko to, co mu dajesz. Tak naprawdę nikomu nie możesz niczego dać – oprócz miłości – ani też nie możesz w istocie otrzymać od nich niczego innego prócz niej. Jeśli sądzisz, że dostałeś coś innego, to dlatego, że spojrzałeś do swego wnętrza i wydawało ci się, że dostrzegłeś w sobie moc dawania czegoś innego. Właśnie podjęcie tej decyzji zaowocowało tym, co znalazłeś, ponieważ dotyczyło tego, czego szukałeś. Boisz się mnie, ponieważ zajrzałeś do swego wnętrza i wystraszyłeś się tego, co ujrzałeś. Nie mogła to być jednak rzeczywistość, gdyż rzeczywistość twego umysłu to najpiękniejsze z Boskich stworzeń. Gdybyś ją naprawdę ujrzał, jej potęgę i majestat, pochodzące wyłącznie od Boga, przyniosłyby ci to jedynie pokój. Jeśli się boisz, to dlatego, że zobaczyłeś coś, czego nie ma. A przecież w tym samym miejscu mógłbyś ujrzeć mnie oraz wszystkich swoich braci – całkowicie bezpiecznych w Umyśle, który nas stworzył. Albowiem jesteśmy właśnie tu, w pokoju Ojca, którego Wolą jest rozszerzać Swój pokój poprzez ciebie. Gdy zaakceptujesz swą misję szerzenia pokoju – sam znajdziesz pokój, ponieważ wyrażając go na zewnątrz, będziesz go widział. Otoczą cię Jego święci świadkowie, ponieważ wezwałeś ich, a oni przybędą. Usłyszałem twe wołanie i udzieliłem odpowiedzi, ale nie zobaczysz mnie ani nie usłyszysz odpowiedzi, której szukałeś. Dzieje się tak dlatego, że jeszcze nie pragniesz wyłącznie tego. Jednak nauczysz się, że w istocie chcesz wyłącznie tego, gdy tylko stanę się dla ciebie bardziej rzeczywisty. A zobaczysz mnie, gdy zajrzysz do swego wnętrza, i razem będziemy spoglądać na prawdziwy świat. W oczach Chrystusa istnieje tylko prawdziwy świat i tylko ten świat można oglądać. W ślad za twoją decyzją podąża to, co widzisz. Wszystko zaś, co widzisz, świadczy jedynie o podjętej przez ciebie decyzji. Zajrzysz więc do swego wnętrza i zobaczysz mnie, ponieważ postanowiłeś objawić prawdę. A objawiając prawdę, będziesz ją widział zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Zobaczysz ją na zewnątrz, ponieważ najpierw ujrzałeś ją wewnątrz. Wszystko, co oglądasz na zewnątrz, jest osądem tego, co widziałeś wewnątrz. Jeżeli to twój własny osąd, to będzie on błędny, gdyż osądzanie nie jest twoją funkcją. Jeśli to sąd Ducha Świętego, to będzie on właściwy, gdyż osądzanie jest Jego funkcją. Współuczestniczysz w Jego funkcji tylko wtedy, gdy twój sąd jest taki jak Jego i nie zachowujesz żadnej swojej oceny. Ocenisz siebie negatywnie, zaś Jego ocena będzie korzystna dla ciebie. Pamiętaj, że gdy spoglądając na zewnątrz reagujesz nieprzychylnie na to, co widzisz, to znaczy, że uznałeś siebie za niegodnego i skazałeś się na śmierć. Kara śmierci jest ostatecznym celem ego, ponieważ wierzy ono bez zastrzeżeń, że jesteś przestępcą i zasługujesz na śmierć, chociaż Bóg wie, że zasługujesz na życie. Kara śmierci nigdy nie opuszcza umysłu ego, ponieważ zawsze ją zachowuje dla ciebie na sam koniec. Pragnie cię zabić, co stanowi ostateczny wyraz jego uczuć do ciebie, a pozwala ci żyć jedynie w oczekiwaniu na śmierć. Przez całe twe życie będzie się nad tobą znęcało, lecz jego nienawiść nie zostanie zaspokojona dopóki nie umrzesz. Zniszczenie ciebie jest bowiem jedynym celem jego wysiłków, a także jedynym celem, który je zadowoli. Ego nie jest zdrajcą Boga, gdyż Jego nie można zdradzić. Jednak zdradza ono ciebie, ponieważ wierzysz, że zdradziłeś Ojca. Dlatego usunięcie winy jest zasadniczą częścią nauk Ducha Świętego. Dopóki bowiem czujesz się winny, dopóty słuchasz głosu ego, który wmawia ci, że zdradziłeś Boga i dlatego zasługujesz na śmierć. Będziesz myślał, że śmierć pochodzi od Boga, a nie od ego, ponieważ wierzysz, w swoim błędnym utożsamieniu z ego, że pragniesz śmierci. Bóg zaś nie wybawia cię od tego, czego pragniesz. Kiedy kusi cię, by poddać się pragnieniu śmierci, to przypomnij sobie, że ja nie umarłem. Uświadomisz sobie, że jest to prawdą, gdy zajrzysz do swego wnętrza i zobaczysz mnie. Czy myślisz, że przezwyciężyłem śmierć tylko dla siebie? I czy życie wieczne zostałoby mi dane od Ojca, gdyby nie dał go również tobie? Gdy nauczysz się objawiać mnie na zewnątrz, nigdy nie ujrzysz śmierci. Będziesz bowiem patrzył na nieśmiertelność w sobie, a widząc świat, który nie może umrzeć, będziesz wpatrzony w wieczność. (Rozdział 12, część VII) |