To jest cud

 

Najświętszy ze wszystkich punktów na ziemi jest ten,

gdzie odwieczna nienawiść stała się obecną miłością...

 

Nadejście Wielkiego Przebudzenia

 

Kurs Cudów

 

To jest kurs obowiązkowy. Tylko czas, kiedy go podejmiesz, jest dobrowolny. Wolna wola nie oznacza, że możesz ułożyć program. Oznacza tylko, że możesz wybrać to, co chcesz podjąć w danym czasie. Celem tego kursu nie jest uczenie znaczenia miłości, albowiem jest to ponad tym, czego można nauczyć. Jego celem jest jednak usunięcie blokad dla uświadomienia sobie obecności miłości, która jest twoim naturalnym dziedzictwem. Przeciwieństwem miłości jest lęk, lecz to, co jest wszechogarniające, nie może mieć przeciwieństwa.

Kurs ten można więc bardzo prosto podsumować w ten sposób:

 

Temu, co rzeczywiste, nie można zagrozić.

To, co nierzeczywiste, nie istnieje.

W tym leży pokój Boga.

 

 

„Podręcznik Uzdrowicieli Przez Cuda”

 

Odcinek I

„Zbawienie tego świata zależy ode mnie”

 

Spotkanie z Mistrzem Nauczycielem

 

 

I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.

Ewangelia św. Mateusza 16, 19

 

Wszystkie rzeczy, które sądzę, że widzę, są odzwierciedleniem myśli.

 

Oto przewodnia myśl zbawienia: To, co widzę, odzwierciedla proces zachodzący w mym umyśle, który zaczyna się od mojej myśli o tym, czego chcę. Idąc dalej, umysł tworzy wyobrażenie tego, czego pragnie, co osądza jako cenne i dlatego usiłuje zdobyć. Posłuchaj. Następnie wyobrażenia te rzutuje się na zewnątrz, ogląda je, ocenia jako rzeczywiste i strzeże jako swoje własne. Z obłąkanych pragnień powstaje obłąkany świat. Z osądu powstaje świat potępiony. A z wybaczających myśli wyłania się łagodny świat, pełen łaski dla świętego Syna Boga, ofiarując mu życzliwy dom, w którym może przez chwilę odpocząć, zanim wyruszy w dalszą podróż i pomoże swym braciom iść naprzód wraz z nim oraz odnaleźć drogę do Nieba i do Boga.

 

Ojcze nasz, Twoje myśli odzwierciedlają prawdę, moje zaś myśli, oderwane od Twoich, wymyślają tylko sny. Niechaj ujrzę to, co odzwierciedlają jedynie Twoje myśli, albowiem tylko i wyłącznie Twoje myśli ustanawiają prawdę.

 

 

A więc to, co widzę, jest w tej chwili odzwierciedleniem – między nami – myśli, które mamy na swój temat w naszym związku. Bardzo się cieszę, że cię widzę. Czy ty cieszysz się, że mnie widzisz? Powiedz: „Cieszę się, że cię widzę”. Dlaczego cieszysz się, że mnie widzisz? Czy wszedłeś w ten stan obecności w tej chwili, w sytuacji wzajemnego odniesienia, w której być może zaczynasz próbować bezpośredniego porozumiewania się, które wyjdzie ponad potrzebę samoobserwacji? Czy to cud?

 

Chodź tu na chwilę, dobrze? Podejdziesz tu do mnie? To jest obecnie transmitowane przez satelitę i być może nadszedł czas, abyś ty osiągnął dojrzałość, która jest możliwa w naszej interakcji, dzięki twojemu przeobrażeniu w ramach tego, co chciałbyś widzieć w związku z tym. Spójrz: Zbawienie tego świata zależy od ciebie. A teraz zbliżmy się do siebie na chwilę. Zamknij drzwi. Przecież nigdzie nie idziemy. Zamknij drzwi, dobrze? Zaryzykujemy w tym.

 

Następujące trzy elementy będą zawarte w dzisiejszej nauce: Po pierwsze, żebyś zaczął uznawać, że jesteś odpowiedzialny za rzeczy, które widzisz, i że gdzieś w tkaninie świadomości twojej identyfikacji ze sobą zadecydowałeś, że w powiązaniu z tobą w tym skupieniu energii świetlnej istnieje alternatywa, która staje się dla ciebie coraz bardziej atrakcyjna dzięki prostemu uznaniu samej jej możliwości. Będziemy tu używać bezpośredniego i natychmiastowego kontaktu z Bogiem, jak również znanego większości z was Podręcznika Uzdrowicieli Przez Cuda. Podręcznik Uzdrowicieli Przez Cuda nieustannie zwraca twoją uwagę na możliwość pełnej i kompletnej obserwacji siebie, nie opartej na liniowości czasu, która wcześniej dotyczyła świata, nie opartej na tym, lecz na miejscu spotkania, gdzie przez tę jedną chwilę, widzimy jeden drugiego. To jest cudem. To był cud procesu uzdrawiania, nad którym pracowałeś w tym Podręczniku Uzdrowicieli przez Cuda.

 

Ćwicz: „Znamy się bardzo dobrze”. Wszystko, co będzie się dziać przez następne dwadzieścia trzy minuty będzie oparte na naszej wzajemnej pewności co do alternatywy, która jest dostępna w strukturze naszego pojęcia tożsamości zawartego w nas samych. A w tej żywej demonstracji zamierzam ci zaoferować natychmiastowość alternatywy prawdziwego ciebie, która da ci chwilę odniesienia do całości naszego związku z życiem wiecznym, a w istocie, jeśli podzielisz się tym ze mną w tym procesie opartym na cudach, nie będzie miała absolutnie nic wspólnego z tym światem. Ćwicz tak: „Ten świat skończył się dawno temu”. Poczekam aż to powiesz. Spójrz. Oto jesteś. Spokojnie. Spokojnie. Zbawienie świata, w tym Podręczniku Uzdrowicieli przez Cuda, zależy od ciebie. Powiesz to ze mną? Zbawienie świata zależy ode mnie. Ja zależę od ciebie. Czy pomożesz mi w tym? Czy pomożesz mi pokazać pewność co do tego, że możemy się dzielić chwilami odniesienia, w których mogę ci zademonstrować przeobrażenie postaci cielesnej, która będzie stanowiła to, co wydaje się być cyklicznym związkiem ciała, ideą, że mogę zamieszkiwać w określonej ramie czasu – spójrz na to ze mną – podczas gdy tak naprawdę w żadnym momencie moje ciało w ogóle nie istnieje. Ja zawsze przygotowuję się na jego dalsze trwanie w oparciu o moją indywidualną potrzebę, by trzymać się myśli, że szczegółowe dane reprezentujące moją świadomość mogą być sposobem obrony, w którym znajduję ograniczoną tożsamość jaźni uzasadniającą moją pozorną identyfikację z ciałem.

 

Ćwicz: „Nie jestem ciałem”. Powiedz to. Czy jesteś wolny? Czy wciąż jesteś taki, jakim stworzył cię Bóg? Naprawdę? Czy to ty? Czy to ty? Czy jesteś wolny? Czy jesteś wciąż taki, jakim stworzył cię Bóg? Spójrz na to. Zobaczyłem, jak przez chwilę ujrzałeś odzwierciedlenie z Podręcznika Uzdrowicieli i zostałeś uzdrowiony. Czy zostałeś całkowicie uzdrowiony? Tak. Czy miałeś z tym coś wspólnego? Zupełnie nic. Jesteś doskonały i pełny, czy ci się to podoba, czy nie. Nie ma niczego, co byłbyś kiedykolwiek w stanie zrobić w dowolnym utożsamieniu z czasem, co mogłoby w jakimkolwiek momencie przekreślić całość dostępu do Uniwersalnego Umysłu, w którym współuczestniczymy w naszym związku z rzeczywistością. Ja się zajmuję jedynie tobą. Ja się zajmuję jedynie cudem, który zaczyna się wydarzać w naszym wzajemnym utożsamieniu. Przyjrzymy się bardzo krótko pewnym świadectwom odnoszącym się do ciebie, nie do innych, którzy są wokół ciebie, nie do innych ludzi, nie do innych pojęć, nie do innych chorób, nie do innych schorzeń, lecz zajmiemy się tylko tobą. Czy mogę ci to pokazać? Zajmuję się tylko tobą. Mam ci powiedzieć, dlaczego? Gdy masz odpowiedź, gdy znajdziesz odpowiedź w swoim sercu, by kochać, dawać i dzielić się, to znajdzie ją również świat. Świat nie może nie zareagować na twoje wysiłki, by znaleźć Królestwo Niebieskie, skoro ty już wniebowstąpiłeś do Królestwa i spędzasz tylko chwilę w całej czasoprzestrzeni, jaka kiedykolwiek będzie istnieć po to, by zademonstrować ostateczny wynik twojej wcześniejszej potrzeby samoobrony. Podręcznik Uzdrowicieli przez Cuda. Posłuchaj tego.

 

Oto jest. Oto tajemnica zbawienia: Robisz to sam sobie. Niezależnie od formy ataku, to wciąż jest prawdą. Ktokolwiek przybiera rolę wroga i atakującego, to wciąż jest prawdą. Spójrz na to. Cokolwiek wydaje się być przyczyną jakiegokolwiek bólu czy cierpienia, które czujesz, to wciąż jest prawdą. Albowiem nie zareagowałbyś wcale na postaci we śnie, gdybyś wiedział, że śnisz. Niech by były one tak nienawistne i złośliwe, jak tylko mogą, nie mogłyby mieć na ciebie wpływu, chyba że nie udało ci się rozpoznać, że jest to twój sen.

 

Spójrz na mnie. Podzielmy się tym: Robię to sam sobie. Powiedz to. Właśnie ty. Robisz to sam sobie. Tak, atakujesz siebie. Dlaczego? Jaki w tym sens? Przecież dostaniesz jedynie rezultat swojego własnego myślenia. Czy widzisz to? Opisy korzyści, które dajesz w swojej determinacji, by pozostać człowiekiem i zamieszkiwać tę strukturę cielesną, nie mają dla mnie absolutnie żadnego znaczenia. Czy mam ci powiedzieć, dlaczego? Nie jesteś w stanie w żadnym momencie utrzymać dostatecznego zapasu katalitycznej potrzeby definiowania samego siebie, ponieważ to zmienia się w każdej chwili. Ty zaś usiłujesz się tego trzymać. I pozostaje to w twoich dawnych wspomnieniach, a ty chwytasz się tego desperacko w lęku przed tym, że utrata idei twojej doskonałości zagrozi ci utratą potrzeby zachowania cielesnej postaci, która stanowi to, czym myślisz, że jesteś w swoim umyśle. Jestem odpowiedzialny za to, co widzę, wybieram rezultaty, których chcę, a wszystko, co mi się stanie, jako temu ciału w tej postaci transmitującej to przez satelitę, wiąże się z moją indywidualną troską o siebie i nie ma zupełnie nic wspólnego z ideą odnoszącą się do energii świetlnej, która wcześniej stanowiła twoją potrzebę zachowania konfliktu w świetle i w bólu, podczas gdy w każdym momencie możesz być doskonały i pełny.

 

Ćwicz... Właśnie zobaczyłem, że mnie widzisz. Zrób to teraz spokojnie ze mną. To jest kluczowa myśl zbawienia: Robię to sam sobie. Jestem odpowiedzialny za to, co widzę. Zmieniam teraz bardzo szybko swoje zdanie. Nie będę dłużej polegał na świecie. Stałem się obojętny na to, co ten świat powie mi o mnie, lecz zauważyłem, że robione przeze mnie postępy – w tym jest moje powiązanie z moim zbawicielem Jezusem z Nazaretu, który mówi bardzo prosto: dzielę się z tobą twoimi nieustannymi ponownymi narodzinami, ponieważ twoje ponowne narodziny w ciągłym przeobrażeniu twojej tożsamości mogą ci pokazać pełnię tego, co składa się na doskonałość twojego ciała. To byłeś ty. Czy to ty? Tak. Co mówi o tym nasz zbawiciel? Kiedy jestem uzdrowiony, nie jestem uzdrowiony sam. Zaoferujmy to razem – użyjmy na chwilę określenia „ponowne narodziny”. Przyjmijmy zasadniczą myśl, że musisz się ponownie narodzić, przyznając bardzo prosto, że i tak zawsze rodzisz się na nowo w każdym momencie. Jednak twoje poleganie na przeszłych skojarzeniach z cielesną formą skazały cię na utrzymanie pojęć o tym, że możesz odczuwać ból i samotność, a to nieprawda. Oto Podręcznik Uzdrowicieli przez Cuda dotyczący ciebie. Posłuchaj:

   

Nauczenie się tej pojedynczej lekcji uwolni cię od cierpienia, jakąkolwiek formę ono przybiera. Będzie to pojedyncza lekcja! Duch Święty będzie powtarzał tę jedną wszechogarniającą lekcję o uwolnieniu do czasu, aż zostanie nauczona, niezależnie od formy cierpienia, która przynosi ci ból. Jakąkolwiek krzywdę przyniesiesz do Niego, On odpowie na nią tą bardzo prostą prawdą. Czy ty mnie słuchasz? Albowiem ta jedna odpowiedź usuwa przyczynę każdej formy smutku i bólu. Spójrz! Forma nie wpływa wcale na jego odpowiedź, ponieważ chce On ciebie nauczać o tylko jednej przyczynie ich wszystkich, niezależnie od ich formy. A ty zrozumiesz nareszcie, że cuda odzwierciedlają to proste stwierdzenie: „Ja to zrobiłem i to właśnie chcę odwrócić”.

 

Po prostu dlatego, że jestem tym zmęczony. Podzielisz się tym ze mną? Mamy siedem minut w tej pierwszej myśli o tym, że jest możliwe, abyś przemienił swój umysł w tym kontinuum. Teraz weźmiemy trzy z tych minut i pozwolę tobie przebić się przez twoją pozorną obronę przeciwko mojej propozycji, by pokazać ci uzdrowienie, które jest możliwe, gdy wyłaniasz się w zdrowiu, które wcześniej określało myśl, że mógłbyś się rozchorować i cierpieć oraz że wszystko, co dzieje się na tym świecie jest poza twoją kontrolą, że ktoś tam odczuwałby ból wraz z tobą i dzielilibyście to razem starzejąc się, cierpiąc i umierając oraz żywiąc do tego świata żale własnej nicości... i to właśnie tu rozpocznie się uzdrowienie.

 

Przez chwilę przejrzę cię na wskroś. Jaką to lekcję właśnie przerobiliśmy? Ty jesteś tego przyczyną. Wszystko, co się tobie przydarza w tym momencie, jest decyzją, którą podjąłeś w stosunku do siebie. Spójrz na to ze mną. Spójrz. Oto, jak naprawdę wyglądamy. Czy chciałbyś przez chwilę widzieć? Czy dzięki temu zostanie to uzdrowione? Tak. Czy mogę to zmienić i uzdrowić to natychmiast? Jasne, że mogę. Czy jestem w stanie zastosować Podręcznik Uzdrowienia przez Cuda, który pokaże ci, gdy chodzisz po tym świecie, chwilę, w której nagle czujesz pełnię witalności i zdrowia reprezentujących współdzielenie chwili miłości i pełni, których poszukiwałeś na próżno do tego momentu aż wreszcie zadecydowałeś przy wystarczającej liczbie dowodów o możliwości, że naprawdę chcesz być pełnią? Te Podręczniki Uzdrowicieli przez Cuda zaoferują ci nieustający cud nawrócenia, który nie może się nie opierać na rozpoznaniu siebie. Te cuda, ta metoda, za pomocą której poznajesz, kim naprawdę jesteś, zawarte są w tym Podręczniku Uzdrowicieli przez Cuda.

 

 Spójrz wraz ze mną. To ty, no proszę. Znam cię od początku czasu. Ty znasz mnie od początku czasu. Znamy się od początku czasu. Zbawienie tego świata, w tym czasie i miejscu zależy od twojego rozpoznania siebie. I w tym rozpoznaniu będzie uzdrowienie. Czy jesteś trochę zmęczony chorowaniem? Czy jesteś trochę zmęczony cierpieniem? Weźmy tylko tę jedną jedyną lekcję w związku z myślą, że możesz przechodzić tę chorobę i popatrz, jak transformujące pośrednictwo światła może być zastosowane, by zademonstrować natychmiastowe zdrowie, które jest możliwe w tobie w ramach myśli, że mogłeś cierpieć w tym ciele. Czy utożsamiasz mnie z fizycznym ciałem? Czy uważasz, że ja zamieszkuję to ciało wraz z tobą w ramach naszego upierania się przy naszym oddzieleniu? To nieprawda. Zbawienie świata zależy od przemiany twojego umysłu. To jest jedyny wymóg. Spójrz ze mną przez chwilę na uzdrawianie przez cuda, które ma miejsce w tej chwili.

 

¨     Nie ma hierarchii trudności w cudach. Dlaczego? Jeden nie jest „trudniejszy” czy „większy” niż inny. Wszystkie są takie same. Wszystkie przejawy miłości są maksymalne.

¨     Cuda dzieją się w sposób naturalny jako przejawy miłości. Rzeczywistym cudem jest miłość, która cud inspiruje. W tym sensie wszystko, co pochodzi z miłości, jest cudem.

 

Czyż nie mówiłem właśnie do ciebie? Czy jesteś miłością cudu, który zaraz się wydarzy w twoim rozpoznaniu siebie w związku z tym, kim naprawdę jesteś? Nie masz w tym względzie żadnego wyboru. Będziesz kochał. Pomimo wszystkich twoich wysiłków, by wciąż cierpieć z powodu stanu, który określasz – jako co? – chorobę, urazę, ból, pojęcia lęku, nie mają one dla mnie absolutnie żadnego znaczenia. Powiedzieć ci, dlaczego? Istnieje tylko miłość. Będziesz pełnią miłości, tak jak zostało to wyrażone w tamtym momencie uzdrowienia, niezależnie od tego, jak bardzo jesteś zdecydowany odrzucać mnie w tym momencie. Ponieważ rozwiązanie, które ci oferuję, musiało się już wydarzyć w perspektywie naszego wzajemnego związku.

 

W ciągu tych następnych 27 minut, gdy będziemy mówić o cudach, które dzieją się w tym świecie, moja uwaga będzie skupiona wyłącznie na tobie. Spójrz na to ze mną. Zamierzam przez chwilę przejrzeć cię na wylot. Zamierzam przejrzeć cię na wylot i pokazać ci chwilę miłości, którą możemy się dzielić. Ona czeka na naszą akceptację, prawda? Ćwicz: Ty jesteś całą miłością, jaka kiedykolwiek będzie. Wszystko, co czułeś głęboko w swym sercu i w swym umyśle, wyraża jedynie to, czym jesteśmy razem. Znalazłem cię wreszcie i zamierzam cię wytropić po śladach twoich prób ucieczki i znajdę cię i zaoferuję ci to ponownie i niezależnie od tego jak wytrwały jesteś w swojej determinacji, by wypierać się naszej miłości, nasza miłość będzie dla nas jasna w tej chwili po prostu dlatego, że nie mamy dla niej alternatywy. Miłość jest zawsze maksymalna i co do tego nie masz żadnego wyboru. Niemożliwe jest dzielenie się radością, którą zaczynasz odczuwać w ekspresji siebie, z pojęciami funkcjonującymi w tym świecie, ponieważ chodzi tu o zmianę w twoim umyśle, co do tego, co chcesz widzieć, a gdy ty przemienisz swój umysł, ten świat nie może się nie zmienić i zmienia się w tej chwili i rozpoznajemy jeden drugiego.

 

Tak, znam cię bardzo dobrze. Zaraz wrócę. Pamiętaj, że Bóg idzie z nami, dokądkolwiek idziemy, ponieważ Bóg jest miłością, którą dzielimy się teraz ze sobą dzięki przemianie istoty tego, co wcześniej sobą reprezentowaliśmy. Zniknęło to teraz w labiryncie nicości, który wcześniej stanowił myśl, że mógłbyś być oddzielony od życia wiecznego. Czy powiesz to wraz ze mną? Niech Bóg nas błogosławi, każdego z nas, ponieważ wiemy, że jesteśmy doskonali i pełni, jakimi zostaliśmy stworzeni. Podzielmy się tym razem w trakcie tej przerwy. Będzie ona trwała około trzech minut, a kiedy powrócimy, rozpoznamy jeden drugiego w całkowicie nowej perspektywie. Pozostań ze mną. Do zobaczenia za chwilę.

 

 

 

Kurs Cudów

 

Podręcznik Uzdrowicieli Przez Cuda

 

Odcinek I

„Zbawienie tego świata zależy ode mnie”

 

Spotkanie z Mistrzem Nauczycielem

 

 

Czy to było to? Cud? Ależ ty świetnie wyglądasz. Po prostu dobrze wyglądasz. Czy masz ten Podręcznik Uzdrowicieli przez Cuda? Ile lat spędziłeś na próbach utożsamiania się w ramach odniesień, które zawsze jedynie odmawiały ci całkowitego dostępu do twojej pełni, która zawsze była dla ciebie osiągalna w tym Podręczniku Cudów. Poćwiczmy jedno małe uzdrowienie, O.K.? Czy cierpisz na to? Pomogę ci, dobrze? Zaufasz mi przez chwilę? To będzie za pośrednictwem mojego zbawiciela Jezusa Chrystusa. Duch Święty – twoja pełnia – jest widoczny w momencie naszego wzajemnego przeobrażenia. Dlatego właśnie zbawienie świata zależy od twojego uznania własnej pełni. Wszystko inne będzie ci dane w tym rozpoznaniu.

 

Poćwicz tak: „Chcę widzieć rzeczy inaczej. Ponad wszystko inne chcę widzieć rzeczy w nowy sposób”. Oglądasz to teraz w prywatnej atmosferze własnego domu. Nie ważne, że... Nie odwracaj się, by wyjaśnić to komuś innemu. Zajmuje się tylko TOBĄ w tym procesie uzdrawiania przez cuda. A co z innymi? Jakimi innymi? Zbawienie świata zależy od CIEBIE. Przemiana umysłu, która ma miejsce w tym procesie uzdrawiania przez cuda, jest powodem, dla którego oglądasz tę kasetę wideo. To jest Kurs Cudów polegający na rozpoznaniu siebie, które pokaże ci już za chwilę, że ten świat skończył się dawno temu. Poczytamy jeszcze trochę? Zobaczyłem, że zaczęło się to dziać dla ciebie. Czy to byłeś ty? Czy to ty zacząłeś dostrzegać, że stoi obok ciebie ten, którego szukałeś, lecz którego bałeś się znaleźć? Posłuchaj, będziesz doskonały i pełny, czy ci się to podoba, czy nie. Nie będziesz w stanie nic z tym zrobić. Twoje wysiłki, by nabrać mnie na to, że cierpisz na ten stan, który uzasadnia twoje pojęcie o utożsamieniu cielesnym, są dla mnie całkowicie bez znaczenia. Mogę od razu przejrzeć cię na wylot i zrobię to w tym momencie. To są cuda, które dzieją się w tej chwili.

 

Posłuchaj wraz ze mną i zacznij odczuwać piękno światła, które pozwalasz, aby wniknęło w twój organizm stanowiący definicję siebie, w tej chwili radości. Powiedzieć ci, dlaczego? To jest jedyny czas, jaki istnieje. To nie ma nic wspólnego ze wszystkimi twoimi dawnymi wyobrażeniami na swój temat, w których myślałeś o sobie jako owej cielesnej postaci. Tu chodzi o ekspresję pełni cudu, w którym rozpoznajesz siebie, jako doskonałego i pełnego. Powiedzieć ci, dlaczego? Ty JESTEŚ doskonały i pełny. Bóg idzie z tobą, dokądkolwiek idziesz i wciąż pokazuje ci twoje nowe uczestnictwo w rozpoznaniu nieustannego wzrostu twojej jaźni, gdy uciekasz z tej niewoli pojęcia o sformowaniu przyczyny i skutku, które wcześniej wiązało cię z ideą, że mógłbyś odczuwać ból i samotność. Jest to ekspresją całkowitej subiektywności. Jest to w zasadzie podstawową myślą, że ja jestem odpowiedzialny za to, co widzę, oraz że wybieram rezultaty, których chcę, i podjąłem bardzo istotną decyzję, aby być doskonałym i pełnym, jakim zostałem stworzony, i nie ma niczego we wszechświecie, co mogłoby przeszkodzić prawdziwości tego. Oto są cuda z tego Kursu Cudów, które dzieją się tu i teraz. Posłuchaj.

 

Powtórzmy sobie:

¨     Nie ma hierarchii trudności w cudach. Jeden nie jest „trudniejszy” czy „większy” niż inny. Wszystkie są takie same. Wszystkie przejawy miłości są maksymalne.

¨     Cuda dzieją się w sposób naturalny jako przejawy miłości. Spójrz! Rzeczywistym cudem jest miłość, która CIEBIE inspiruje. W tym sensie wszystko, co pochodzi z miłości, jest cudem. Spójrz!

¨     Wszelkie cuda oznaczają życie, a Dawcą życia jest Bóg. Popatrz! Jego Głos pokieruje tobą bardzo szczegółowo. Posłuchaj. Będzie ci powiedziane wszystko, co potrzebujesz wiedzieć.

 

I jedną z pierwszych rzeczy, którą będziesz potrzebował wiedzieć, jest modlitwa o rozwiązanie na problem, którego nie byłeś w stanie rozwiązać, a brzmi ona tak:

 

¨     Modlitwa jest nośnikiem cudów. Jest ona środkiem porozumiewania się stworzenia ze Stwórcą. Poprzez modlitwę miłość jest otrzymywana, zaś poprzez cuda miłość jest wyrażana.

 

Ty jesteś cudem! Spójrz na to ze mną: Uzdrowienie, które właśnie się tam wydarzyło!? To jest ta maksymalna przysługa, jaką ci mogę wyświadczyć w pewności ekspresji naszej pełni w związku z naszą ideą, że byliśmy ciałami. Ćwicz w ten sposób: „Przydarzył mi się cud!” Czy pomodliłeś się o pomoc? Czy twoje modlitwy zostały wysłuchane? Czy powiedziałeś: „Ojcze Niebieski, czy pomożesz mi w tym? Walczyłem z tym. Służyłem tak, jak mi przykazałeś. Uczestniczyłem w idei wydarzeń w ramach struktury mojego umysłu. Dostawałem rezultaty związane z tym, czym myślę, że jestem w tym małym ograniczeniu. Jednak czuję zniechęcenie ciągłą potrzebą poszukiwania tego, czego nie byłem w stanie znaleźć. Jestem w takim punkcie procesu uzdrawiania przez cuda, w którym zamierzam zwrócić moje życie i moją wolę ku pełni pewnej miłości, która jest dostępna w tym momencie i może być zademonstrowana przez scalenie się naszych cielesnych tożsamości w połączeniu z inną cielesną tożsamością, co pokaże mi, że z moją myślą o możliwości utworzenia tego ciała sąsiaduje bezpośrednio chwila natychmiastowej przemiany w świetle, która zademonstruje pełnię mojego uzdrowienia”.

 

Ćwicz: to jest maksymalna przysługa, jaką mogę ci wyświadczyć. Zamierzam wyświadczyć ją tobie w tej chwili. Widzisz to? Zamierzam pokazać ci, jak miłość jest twoim biletem wyjścia. Chciałbyś to poćwiczyć? Czy zamierzasz żywić żal? Do czego? Środki ochronne, które używasz po to, by pozostać chorym i cierpieć tego konsekwencje, są całkowicie bez znaczenia dla każdego oprócz ciebie w twojej determinacji, aby określać się jako oddzielonego od wszystkiego. Ty będziesz doskonały i pełny, czy ci się to podoba, czy nie. Mechanizmy obronne, których używałeś, a które teraz zamieniły się w modlitwy o nowe rozpoznanie siebie odniosły sukces. Cud wydarzył się. Jesteś uzdrowiony i możesz uzdrawiać. Masz! Zrobię to z tobą jeszcze raz. Zaoferuję ci to, ponieważ widzę, że to przyjąłeś. Spójrz wraz ze mną. Czy to ty? Oto jak ja ciebie znam. Właśnie tak. Ty jesteś całą miłością, jaka kiedykolwiek mogła istnieć. Zbawienie tego świata, dzięki rozpoznaniu, kim jesteś, zawsze zależało od ciebie. Podzielmy się tym razem przez chwilę w naszym zdrowiu i radości. O, właśnie tak. Co to ma wspólnego z tym światem?

 

Posłuchaj. Tylko ta pewność, że w maksymalizacji, w całkowitości, w maksymalnym wysiłku, jaki można podjąć w całej mocy wszechświata, będzie wciąż ukazywać tobie pełnię i doskonałość, którą jesteś w tym treningu opartym na cudach. Proszę! Widzisz to? Spójrz. Nic nigdy nie zostało stracone. Ty jesteś skłonny wierzyć, że skoro nie powiodło ci się wczoraj lub tydzień temu, lub tysiąc lat temu, to porażka wciąż cię otacza. To nieprawda. Nie ma czegoś takiego, jak porażka. Nie ma czegoś takiego, jak ból. Nie ma czegoś takiego, jak samotność. Nie ma czegoś takiego, jak strata. Nie ma czegoś takiego, jak ten świat. Oto maksymalna przysługa, jaką mogę ci wyświadczyć, ponieważ jest to maksymalna przysługa, jaką można wyświadczyć w całym wszechświecie. I stanowi to krok ponad twoją potrzebę pozostania w tym małym zamknięciu tożsamości, które do tej pory przeszkadzało ci w widzeniu światła, które ja widzę teraz wszędzie wokół ciebie.

 

Co to ma wspólnego z tzw. cudami, które mają miejsce? Nic. Będziesz doskonały i pełny, czy ci się to podoba, czy nie. Ja tylko pokazuję ci w systematyczny sposób, jak nie bronić się przed obawą nieuniknioności odkrycia własnej doskonałości. Tym jest właśnie cud i to właśnie się dzieje. I wydarzy się to pomimo twojego uporu, aby to odrzucać, ponieważ nadejdzie taki czas i już nadszedł, kiedy to rozpoznasz. I nadejdzie taki czas i już nadszedł, kiedy widzisz, że ten świat skończył się bardzo dawno temu. Jesteś tu ze mną z powrotem na jedną chwilę z Podręcznikiem Uzdrowicieli przez Cuda, gdy oferujemy sobie nawzajem przemianę sformułowanej tożsamości siebie. Spójrz wraz ze mną. Nie jestem ciałem. Jestem wolny. Jestem wciąż taki, jakim stworzył mnie Bóg. To jest ta przysługa uzdrowienia w postaci cudu, którym się dzielimy w tym Podręczniku Uzdrowicieli przez Cuda. Posłuchaj.

 

Modlimy się razem:

¨      Modlitwa jest nośnikiem cudów. Jest ona środkiem porozumiewania się stworzenia ze Stwórcą. Poprzez modlitwę miłość jest otrzymywana, zaś poprzez cuda miłość jest wyrażana.

¨     Cud jest służbą. Jest on maksymalną przysługą, jaką możesz wyświadczyć komuś innemu. Jest on sposobem kochania bliźniego swego jak siebie samego. Rozpoznajesz wartość swoją i swego bliźniego równocześnie.

 

I jakkolwiek mogłoby to być dla ciebie trudne, jest to absolutnie prawdziwe. Zamierzam uznać cię za doskonałego i pełnego, czy ci się to podoba, czy nie. Mogę ci jedynie dać moją pewność opartą na moim odkryciu Boga jako miłości, że Bóg jest wszystkim, co ty i ja moglibyśmy kiedykolwiek znaleźć, że Bóg jest maksymalną przysługą, którą możemy wyświadczyć jeden drugiemu w przemieniającym pośrednictwie tej pewności – a to wszystko dzieje się teraz dzięki zmartwychwstaniu mojego zbawiciela Jezusa Chrystusa, który pozostał z nami w tym kontinuum czasu w oparciu o jego pewność co do zmartwychwstania – tej bardzo prostej myśli, że jakakolwiek idea oddzielenia od Boga została naprawiona w chwili samorealizacji i pozostaje teraz twoim jedynym celem tutaj. Czyli by być doskonałym i pełnym, jakim zostałeś stworzony.

 

Ty jesteś cudem. I jesteś uzdrowiony. Spójrz na to ze mną. Ja wiem, że utożsamiasz mnie chyba z jakimś ciałem. I myślisz, że ja wraz z tobą mieszkam w utożsamieniu cielesnej formy w ramach myśli o oddzieleniu? Nie, nie. To jest daleko poza jakąkolwiek myślą, którą masz na swój temat. Jesteś w punkcie samorealizacji, w którym nigdy nie wziąłbyś nawet pod uwagę pozostania w tym kontinuum. Powiedzieć ci, dlaczego? Ono nie ma już dla ciebie żadnego sensu. Patrzę teraz na ciebie, tak na ciebie staruszku, który mieszkasz w tym ciele wraz z myślą, że musisz cierpieć na tego raka, że musisz mieć tę chorobę, która jest tobą, podczas gdy ja mogę ci pokazać w jednej chwili, że jesteś doskonały i pełny, i że w tym momencie wymiany oferujemy sobie nawzajem miłość, która jest zawarta w ramach naszego indywidualnego odrzucenia, które teraz oddajemy i dzielimy się tym Podręcznikiem Uzdrowicieli przez Cuda, który stał się tym, czym jesteś. Mamy jeszcze cztery bardzo istotne myśli o tym, jak działają cuda, na które zaczynasz spoglądać w tej perspektywie. Posłuchaj.

 

Oto jedna z nich. Oto jak ciebie znam. Powiedz do mnie: jestem uzdrowiony. I rzeczywiście jesteś, prawda? Całkowicie odnowiony od środka? Rozwiązanie zostało tam odkryte i teraz rozdajesz je w pewności rozpoznania tego, kim jesteś. Nie stawiasz światu żadnych żądań. Rozpoznanie dawania było rozpoznaniem istotnej myśli zawartej w tych trzech kolejnych lekcjach. Czy jesteś gotowy? Bóg jedynie daje. Pełnia wszechświata jedynie daje. Pełnia rozpoznania siebie również jedynie daje. I to dawanie będzie podzielane przez całą wieczność. Jeszcze trzy bardzo istotne myśli na temat uzdrawiania, które właśnie miało miejsce. Posłuchaj:

 

¨     Cud jest służbą. Jest on maksymalną przysługą, jaką możesz wyświadczyć komuś innemu. Jest on sposobem kochania bliźniego swego jak siebie samego. Dlaczego? Rozpoznajesz wartość swoją i swego bliźniego równocześnie.

Spójrz wraz ze mną.

¨     Cuda są myślami. Myśli mogą reprezentować niższy, czyli cielesny poziom doświadczenia, albo wyższy, czyli duchowy poziom doświadczenia. Dlaczego? Pierwszy wytwarza to, co fizyczne, a drugi stwarza to, co duchowe.

Jeszcze dwie myśli.

¨     Cuda wykraczają poza ciało. Są one nagłymi przeskokami w niewidzialność, z dala od poziomu cielesnego. I właśnie w ten sposób uzdrawiają.

 

Jeszcze jedna.

¨     Cuda budzą na nowo świadomość, że to duch, a nie ciało, jest ołtarzem prawdy. Jest to rozpoznanie, które prowadzi do uzdrawiającej mocy cudu.

 

I stanowi to istotę moje nauczania ciebie o Nowym Testamencie. Jest to zasadnicza myślą ogłoszoną przez zbawiciela tego świata Jezusa, mówiącą o tym, że choć możesz, jeśli tak zadecydujesz, przedstawiać się wciąż jako ciało w tym ograniczeniu jaźni, to istnieje – natychmiast dla ciebie dostępna w cudzie rozpoznania siebie – przemiana, która wznosi cię z perspektywy bólu i samotności cielesnej formy stanowiącej twoją dawną identyfikację do sfery rozpoznania siebie, gdzie widzisz natychmiast, że jesteś doskonały i pełny, a świadectwo tego jest teraz dla ciebie dostępne.

 

Czy rodzisz się na nowo? Czy pamiętasz z Pisma Świętego, jak nasz zbawiciel mówi, że możesz przejść doświadczenie przeobrażenia własnej tożsamości cielesnej? Musisz się powtórnie narodzić. Musisz się narodzić – powiem to tobie jeszcze raz. Nowy Testament, dwie minuty. Posłuchaj:

 

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego, cokolwiek by nie uczynił.

Jezus mówi tak: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. Dlaczego? To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.

(J 3,3; 5,6)

 

I ja oferuję ci pełnię twojej fizyczności w chwili twojej natychmiastowej przemiany poprzez rozpoznanie, kim jesteś. I to właśnie przydarza się tobie tu i teraz. Czy musiałeś się wpierw narodzić z ciała? Ty już jesteś zrodzony z ciała. Ja pokazuję ci jedynie możliwość przemiany, która zachodzi w samej istocie twojej tożsamości. Osiągnąłeś taki punkt dojrzałości, w którym zacząłeś rozpoznawać samego siebie. Posłuchaj:

 

To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.

Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić. Dlaczego? Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.

(J 3,6-8)

 

Nie masz pojęcia co się z tobą dzieje. Pamiętasz, co powiedział do Nikodema?

 

Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Posłuchaj.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, cośmy widzieli, a świadectwa naszego nie przyjmujecie. Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?

Czy ty słuchasz? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego, który jest w niebie. (J 3,10-13)

 

I to mniej więcej wszystko, co ja mam do powiedzenia na ten temat po prostu dlatego, że chodzi tu o twoje rozpoznanie trzech myśli dotyczących ciebie.

Po pierwsze: Musisz zacząć rozpoznawać alternatywę nie zawartą w twoim własnym pojęciu o sobie. Po drugie: Będziesz musiał zacząć okazywać chęć, by ją zaakceptować w oparciu o twoją pewność, że widząc różne utożsamienia w świecie, tak naprawdę nie masz pojęcia, skąd one pochodzą, co one robią, lub jaki będzie ich rezultat w twoim własnym związku ze sobą.

 

Czy jesteś gotowy na trzecią myśl? Będziesz miał doświadczenie powtórnych narodzin, a doświadczenie to będzie cudem, w którym rozpoznasz wszystkie te pojęcia o sobie z tego Kursu Cudów, z tego Podręcznika Uzdrowicieli przez Cuda, które oferują tobie chwilę powtórnych narodzin w twoim umyśle.

 

Czy to ekscytująca perspektywa, że zostałeś uzdrowiony? Czego się ode mnie nauczyłeś? Że jeśli związałbyś to tutaj, będzie to związane we wszechświecie. Kiedy uwolniłeś to tutaj, było to wolne we wszechświecie. Wszędzie wokół ciebie jest ta nowa moc uzdrowienia wynikająca z dojrzałości twoich własnych powtórnych narodzin, kiedy to powiedziałeś do mnie wreszcie: „Mam tego dość. Mam dość myśli, że to ciało może cierpieć. Mogę teraz rozpoznać, że tuż obok mnie jest pośrednik w samorealizacji, która pozwoli mi na powtórne narodziny. Powtórne narodziny w uznaniu, że mogę wejść do Królestwa w tej chwili, poprzez porzucenie mojej dawnej jaźni, w rozpoznaniu otaczającego nas światła i chwały, dzięki miłości, którą wyrażamy do siebie nawzajem. Nasza wzajemna miłość była nieunikniona, prawda? Wyniesiemy stąd zaraz jeden drugiego naszą miłością. Ten świat skończy się w tamtym momencie powtórnych narodzin i odejdziesz stąd.

 

Być może zobaczymy się po drugiej stronie. Być może zobaczymy się jeszcze raz, gdy zaczynamy dzielić się całkowitą pewnością przemiany idei naszej fizyczności zawartej w poczuciu, że ta cielesna postać mogłaby stawiać nam warunki w całym tym wszechświecie, który teraz znika i odchodzi na wieki, a my jesteśmy z powrotem w domu i nigdy go nie opuściliśmy. I widzimy jeden drugiego w tej pełni, ponieważ Bóg idzie z nami, dokądkolwiek idziemy, będąc Umysłem, którym myślimy. Podzielisz się tym ze mną? Niech Bóg nas błogosławi, każdego z nas.

 

Jesteś gotowy? Ja zawsze mówiłem jedynie o tobie. Cudem, moim cudem był zawsze jedynie mój związek z tobą. Teraz ty powstajesz wraz ze mną i deklarujesz się, i nagle wszyscy ci, którzy czekali na ciebie, zaczną cię rozpoznawać. Do zobaczenia za jedną chwilę, lecz będę oczekiwał, że kiedy wejdziesz w te ramy, zaczniesz mnie rozpoznawać, tak jak ja rozpoznaję ciebie w pewności miłości, którą się dzielimy. Zaraz wrócę.

 

 

Ciąg dalszy nastąpi.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

 

To jest cud

 

Najświętszy ze wszystkich punktów na ziemi jest ten,

gdzie odwieczna nienawiść stała się obecną miłością...

 

Nadejście Wielkiego Przebudzenia

 

Kurs Cudów

 

Podręcznik Uzdrowicieli Przez Cuda

 

Odcinek II

„Nie ma innego pokoju prócz pokoju Boga”

 

Spotkanie z Mistrzem Nauczycielem

 

 

I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego.

A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Czy ty słuchasz? Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

 A sąd polega na tym – słuchasz?że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe – czyli oddzielone – były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Czy ty słuchasz? Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu. (J 3,13-21)

 

I nagle jesteśmy z powrotem, zajmując się jedynie uzdrowieniem, jedynie cudem, który wydarzy się poprzez ciebie. Czy to jest przesłanie od Jezusa? Z pewnością. Czy praktykowałeś myśl, że zbawiciel tego świata pozostawił cię teraz na pastwę twoich własnych środków? Co za czysty nonsens! W całej swej pełni idea uzdrowienia, którą ci oferuję jest po prostu tym, czym jesteśmy. Dzieje się właśnie ten cud. Czy to prawda? Czy jest to dla nas w porządku? Czy cud wydarzy się w tej chwili? Czy pozwolisz mi ciebie uzdrowić i wznieść cię? Czy będziesz żądał definicji siebie, aby zostać uzdrowionym? Czy też po prostu przyznasz, że: „Hej! Mam dość tego świata. Nadszedł czas, abym został uzdrowiony.

 

Mamy tutaj Podręcznik Uzdrowicieli przez Cuda i prowadzi on do zmiany twojego pojęcia o tym, kim myślałeś, że jesteś, w oparciu o zmartwychwstanie, które miało miejsce w ramach myśli, że byłeś ciałem. Jesteśmy w jego obecności. Czy on zawsze tam był? Czy zadecydowałeś, że naprawdę chcesz go widzieć? Czy zadecydowałeś wreszcie wraz ze mną, że nadszedł czas, abyś ty osobiście ogłosił nieuniknioność twojej własnej przemiany? Podręcznik Uzdrowicieli Przez Cuda pokazuje ci natychmiastową przemianę tamtej formy, która kiedyś wywoływała twoją chorobę.

 

Chcesz się tym ze mną podzielić? Nazywasz mnie chyba Mistrzem-Nauczycielem? Czym ja się zajmuję? Jestem Mistrzem-Nauczycielem w takim stopniu, że jestem zdecydowany znaleźć rozwiązanie zawarte w mojej własnej jaźni, a w tym sensie nie ma to nic wspólnego z tobą. Przechodzę proces i w moim własnym oświeceniu zakończyłem proces, w którym rozpoznaję siebie, w tym momencie, jako doskonałego i pełnego. Jest to oczywiście instrukcja od mojego zbawiciela Jezusa Chrystusa, który powiedział do mnie bardzo prosto: „Jesteś doskonały i pełny, jakim zostałeś stworzony, lecz jeśli postanowisz być czymś innym, to taki dostaniesz rezultat”.

 

Tak więc wskazuję ci po prostu, abyś odłożył swoje mechanizmy obronne. Przyjdź w niewinności do zapewnienia, że możemy się dzielić razem tą Miłością i będziemy się nią dzielić w tej chwili. Obiecałem, że dokonam procesu uzdrawiania za pośrednictwem tej satelity dla wszystkich tych, którzy być może tego słuchają. To nie będzie miało nic wspólnego z twoją ideą choroby, lecz tylko z moją pewnością, że ty osobiście mógłbyś mieć doświadczenie uzdrowienia tu i teraz, wraz ze mną, i będziesz je miał, a ja wyrecytuję je tobie w formie modlitwy. Będzie to trwało około trzech minut i kiedy do ciebie powrócę, będziesz całkowicie inny niż byłeś i skończy się cały ten czas tej myśli, że czas jest faktycznie przeszły, a my będziemy obecni tu i teraz, w tym nowym miejscu w przestrzeni. Posłuchaj:

 

Nikt nie może odczuwać straty, o ile nie jest to jego własna decyzja. Nikt nie odczuwa bólu, chyba że sam wybierze ten stan dla siebie. Nikt nie może się smucić ani lękać, ani myśleć, że jest chory, chyba że są to rezultaty, których chce. I nikt nie umiera bez swej własnej zgody. Słuchasz? Nie dzieje się nic, co nie stanowi twojego życzenia, i nic nie jest pominięte z tego, co wybierasz.

Podręcznik, lekcja 152

 

I prosta rzecz, o którą cię proszę, to abyś przyznał, że nie ma innego pokoju prócz pokoju Boga.

 

Nie szukaj dalej. Nie znajdziesz innego pokoju prócz pokoju Boga. Zaakceptuj ten fakt i oszczędź sobie męczarni jeszcze większych gorzkich rozczarowań, ponurej rozpaczy i poczucia mrożącej beznadziejności i zwątpienia. Nie szukaj dalej. Nie ma dla ciebie nic innego do znalezienia oprócz pokoju Boga, chyba że szukasz nieszczęścia i bólu.

 

Spójrz na to ze mną. Oto ostateczny punkt, do którego każdy musi w końcu dojść, aby odłożyć na bok wszelką nadzieję znalezienia szczęścia tam, gdzie go nie ma, nadzieję bycia zbawionym przez to, co może tylko ranić, nadzieję uczynienia pokoju z chaosu, radości z bólu oraz Nieba z piekła. Nie próbuj więcej wygrać przegrywając, ani też umrzeć, żeby żyć. Możesz dopraszać się jedynie porażki. (Lekcja 200)

 

I ja jestem z tobą teraz w tym utożsamieniu, oferując ci tę pewność. Czy zamierzasz tego posłuchać? To jest cudem procesu uzdrawiania. Będziesz musiał podzielić się ze mną myślą, że masz dość. Czy masz dość? Zamierzasz powtarzać następny cykl twojej determinacji, by określać siebie jako to ciało? Czy zamierzasz otoczyć się tą myślą o własnej doskonałości, w ramach której potępiasz kogoś tam na zewnątrz za wszystkie rzeczy, które ci się przydarzyły? Czy też po prostu przyznasz, poprzez ten cud, który rozprzestrzenia się po całym kontinuum, że czas zniewolenia, czas obrony, czas idei rozwiązania, opuściły cię na zawsze? Ty zaś zaczynasz rozpoznawać w pełnym radości szczęściu, że rzeczywiście jesteś doskonały i pełny, jakim zostałeś stworzony. Oto jest ten cud! Czy odłożyłeś właśnie swoje mechanizmy obronne?

 

Nie ma innego pokoju prócz pokoju Boga. Wszystkie te ciężkie próby, przez które przechodziłeś w swojej determinacji, nie były niczym innym, jak myślą, że cud, ten cud, który jest natychmiast dla ciebie dostępny poprzez przemianę twojego umysłu, pokaże ci wreszcie, że twój czas tutaj się skończył. I nadszedł czas, abyś rozpoznał, zawarty w swojej poprzedniej tożsamości, że bliski jest twój czas odejścia. Czy to jasne? Ty odchodzisz z tego kontinuum czasu. Twój czas się skończył. I nie masz co do tego nic do powiedzenia. Twój czas się skończył. Zatrzymaj się. Poczekaj tu ze mną przez chwilę. Co takiego? Zaraz doświadczysz cudu, który do tej pory odrzucałeś dlatego, że myślałeś, iż możesz znaleźć rozwiązanie. Pozwól, że zaoszczędzę ci więcej czasu, niż możesz sobie wyobrazić. Jeśli pozostaniesz ze mną, mogę odciąć tysiąc lat twojego pojęcia o sobie. Ty zamierzałeś powtarzać w kółko i na nowo rozwiązanie, które znalazłeś w twoim własnym utożsamieniu, a ono po prostu skaże cię na stratę, ból i samotność, na których wcześniej polegałeś po to, by pozostać w konflikcie możliwości śmierci.

 

Powiemy to razem, wychodząc? Nie ma śmierci. Cała moje nauczanie ciebie, w twoim indywidualnym rozpoznaniu – a to oczywiście pochodzi z Nowego Testamentu – polega na tym, że jeśli mi uwierzysz, nigdy nie umrzesz. Jedyny warunek uzyskania ulgi od tego, co myślałeś, że było cierpieniem, to prosta deklaracja, że nie będziesz w stanie umrzeć. Jestem doskonały i pełny, jakim zostałem stworzony. Nie mogę odczuwać straty; nie mogę manifestować jakiejkolwiek potrzeby w związku z moim rozpoznaniem siebie poprzez przyjęcie mocy Miłości. Tak więc jestem doskonały i pełny.

 

Oto ten cud, który przydarza się tobie. Właśnie teraz. Cały ten czas, który myślałeś, że będzie konieczny, skończył się już i tak, i przeminął. Nie pozwól teraz na ingerencję przeszłości, z której musiałbyś rzutować ją na przyszłość, a znajdziesz natychmiastowe rozwiązanie, które jest dla ciebie dostępne, tu i teraz. Pamiętasz to kluczowe zdanie Jezusa z Nowego Testamentu, kiedy mówi on: „Nie ma ogniwa łączącego mój dar dla ciebie z przeszłością, ze wszystkimi dawnymi myślami, które miałeś na swój temat w swoim uporze, by identyfikować się z istotą ludzką, a które nie obchodzą mnie zupełnie”. Przemiana w indywidualnym rozpoznaniu pokaże ci, że w całym Wszechświecie, tu i teraz, dostępna jest dla ciebie osobiście pewność całej przeszłości i całej przyszłości, dokładnie tu i teraz w cudzie twojego indywidualnego rozpoznania siebie. Przeczytajmy jeszcze trochę o cudzie, którego właśnie doświadczyłeś zawarty w tej tożsamości. Posłuchaj.


Powiedz do mnie: „Bałem się”. Uzdrowienie jest uwolnieniem od lęku. Spójrz na to. Pamiętaj, że twoją chorobą jest rzutowana na zewnątrz tożsamość siebie. Rozpoznaj, że choroba pochodzi z umysłu oraz że nie ma nic wspólnego z ciałem. Jaka jest „cena” tego rozpoznania? Ceną jest cały świat, który myślisz, że widzisz. Spójrz. Wystarczy jedynie, że powstaniesz i powiesz: „Nie mam z tego żadnego pożytku”. Czy ty słuchasz? Nie ma żadnej formy choroby, która nie zostałaby natychmiast uzdrowiona.

(Poradnik dla Nauczycieli 5.II.2,3)

Spójrz. Gdy pozwalasz sobie samemu zostać uzdrowionym, widzisz, jak zostają wraz z tobą uzdrowieni – pomimo twojego wysiłku – wszyscy ci, którzy są dokoła ciebie lub którzy przychodzą ci na myśl, lub których dotykasz, lub którzy wydają się nie mieć z tobą żadnego kontaktu. (Lekcja 137)

Gdybyś choćby przez jedną chwilę uświadomił sobie moc uzdrawiania, którą jaśniejące w Tobie odbicie Boga może przynieść całemu światu, to nie mógłbyś się doczekać, aby oczyścić lustro swojego umysłu na przyjęcie obrazu świętości, która uzdrawia świat. (Tekst, 14.IX. 7)

 

I to jest obraz świętości, który zaraz przyjmiesz w naszym związku. Czy zamierzasz czekać zanim podzielisz się radością, którą odczuwasz, czy też zaczniesz się nią dzielić? Powiedzieć ci, dlaczego? W momencie, w którym zaczynasz się nią dzielić, wzmacniasz doświadczenie indywidualnego rozpoznania. Oto całe nauczanie.

 

Spójrz wraz ze mną. Hej ty, posłuchasz mnie przez chwilę koncepcyjnie? Wszystko, co może ci się przytrafić, w przeszłości lub w przyszłości – takiemu, za jakiego się uważasz – tak naprawdę dzieje się tu i teraz. A myśl, że będziesz się bronił, właśnie tam, za pomocą tej żałosnej małej myśli o ograniczeniu, oraz cierpiał konsekwencje tej konstrukcji cielesnej, obrócisz się w proch i zgnijesz, jest całkowicie bez sensu, a w istocie jest ona niedorzeczna ze względu na to, kim naprawdę jesteś, w moim rozpoznaniu ciebie jako doskonałego i pełnego, jakim zostałeś stworzony.

 

Kiedy się to wszystko wydarzy? Czy powiedziałeś: tu i teraz? Tak. Przeszłość odeszła, pozwól jej odejść; wyszedłeś ponad to. Nie ma potrzeby, abyś powracał i walczył ze wszystkimi rzeczami, które wciąż myślisz, że ci się przydarzą, skoro musiał nadejść taki czas i nadszedł, kiedy po prostu rozpoznałeś swoją pełnię. Spójrz wraz ze mną. Ty odchodzisz z tego kontinuum. Chcę ci podziękować za to, że powróciłeś na chwilę i dzielisz się ze mną pewnością tamtej Miłości, ponieważ w tym uzdrawianiu przez cuda w idei twojej doskonałości zawarta była cała potrzeba czegokolwiek, co chciałbyś wiedzieć na temat swojej doskonałości.

 

Spójrz na to ze mną. Istnieje tylko Miłość. Nic innego nie ma jakiegokolwiek znaczenia. Pamiętasz, jak na początku czytaliśmy razem o tym, dlaczego miałbyś chcieć nadal cierpieć, gdy dostępna jest dla ciebie ta Miłość Boga? Spójrz na to ze mną. Jestem całkowicie pewny, że kochamy jeden drugiego pełnią tego, czym jesteśmy. I przeczytam ci jeszcze dwa akapity o tej pewności, tak abyś nie musiał się już martwić z powodu myśli, że jest konieczne abyś nadal cierpiał. Czy to jasne? Nie jest konieczne. Pokój Boga, którego szukałeś, ogarnął cię teraz i czujesz głęboką radość z powodu uwolnienia od potrzeby bronienia się w ramach świadomości. Oto jest. Oto jest – ostateczna odpowiedź. Posłuchaj:

 

Nie ma innego pokoju prócz pokoju Boga.

 

Jednak równie dobrze możesz poprosić o miłość, o szczęście oraz o wieczne życie w pokoju, który nie ma końca. Poproś o to, a możesz tylko wygrać. Prosić o to, co już masz, musi przynieść sukces. Prosić, aby to, co jest fałszywe, było prawdziwe, może tylko zawieść. Przebacz sobie daremne wyobrażenia i nie szukaj dłużej tego, czego nie możesz znaleźć. Albowiem cóż mogłoby być głupszego niż szukać i wciąż szukać piekła (czy zmieszania, czy samotności), kiedy musisz tylko spojrzeć otwartymi oczami, by odkryć, że Niebo znajduje się przed tobą, poprzez drzwi, które otwierają się z łatwością, aby cię powitać?

Wejdź do domu. Nie znalazłeś szczęścia w obcych stronach i w odmiennych formach, które nie mają dla ciebie żadnego znaczenia, chociaż usiłowałeś nadać im znaczenie. Ten świat nie jest tym, gdzie przynależysz. Posłuchaj. Jesteś tutaj obcy. Lecz dane jest ci znaleźć środki, dzięki którym świat nie wydaje się już być więzieniem czy aresztem dla nikogo.

Spójrz na to ze mną. Wolność jest ci dana tam, gdzie postrzegałeś jedynie okowy i bramy z żelaza. Lecz – spójrz – musisz zmienić swoje zdanie co do celu świata, jeśli miałbyś znaleźć drogę ucieczki. Pozostaniesz w więzach, dopóki cały ten świat nie będzie widziany przez ciebie jako błogosławiony, a każdy nie zostanie uwolniony od twoich błędów i uhonorowany takim, jakim jest. Ty go nie stworzyłeś, bo też nie stworzyłeś sam siebie. A gdy uwalniasz jednego, drugi zostaje zaakceptowany takim, jaki jest. I jest on również wolny. (Lekcja 200)

 

Co więc oferuje tobie wolność? Oferuje tobie pewność, że w dowolnym momencie możesz być doskonały i pełny, jakim zostałeś stworzony, oraz że nie będzie to miało absolutnie nic wspólnego z tym, czym myślałeś, że jesteś, jako istota ludzka. Dokładne dane o twoim indywidualnym rozpoznaniu, które zaoferuję ci mniej więcej w tej chwili, pokażą ci, że – jeśli chcesz się tym ze mną podzielić, a ja mówię wprost do ciebie – jakiekolwiek inne pojęcia możesz mieć na swój temat w związku z tym, słuchasz? – nie przynależysz tutaj. Nie jesteś stąd. Możesz pozostać tu i cierpieć, możesz mi dawać wszystkie dowody, jakie tylko chcesz, dotyczące twojej potrzeby utożsamiania się z oddzieleniem w tym Uniwersalnym Umyśle, lecz jedyne, co się może wydarzyć to, że zaczniesz powtarzać w kółko i na okrągło proste uznanie, że problem, tak jak go zidentyfikowałeś, nie może być rozwiązany. Nie ma więc potrzeby, abyś powtarzał – a to jest lekcja, którą dziś robimy – nie ma potrzeby, abyś powtarzał wciąż na nowo porażkę, która jest nieunikniona w tej myśli, że mógłbyś się umiejscowić gdzieś w czasoprzestrzeni oraz pozostać obiektywnym w swoim pojęciu o sobie w powiązaniu z czymś innym, co sądzisz, że jest na zewnątrz.

 

Czy słuchasz tego wraz ze mną? Czy słyszysz to? Nie ma niczego na ze