|
Centrum Uzdrawiania przez Cuda W Bogu wszystko jest możliweSerdecznie witamy wszystkich v Zawsze otwarte JESTEŚCIE ŚWIATŁOŚCIĄ ŚWIATA Kto Żyje i Wierzy we Mnie Nie Umrze Nigdy ZAPRASZAMY NA UZDRAWIANIE PRZEZ CUDA WIZYTY DOMOWE CYKL WIZYT DOMOWYCH MISTRZA NAUCZYCIELA SPOTYKAMY SIĘ DLA ZADEMONSTROWANIA Niezrównanej Mocy Uzdrawiania Potężnym Lekarstwem Wybaczającej Miłości Wizyta pierwsza „KOCHAJĄC AŻ DO URZECZYWISTNIENIA” Powiedziano
mi kilka minut temu, że czas zrobić wideo, gdzie faktycznie dokonuję
aktu uzdrawiania i jest we mnie wielka ciekawość, ponieważ jestem całkowicie
pewny, że za każdym razem, gdy się spotykamy, mamy bezwzględną okazję
do wyrażania przez wzajemną miłość pewności co do naszej pełni w relacji
z Bogiem. I nie jest to prawda, dlatego że ja mówię, że to prawda, czy
choćby dlatego, że odkryłem to we własnym umyśle. Jest to prawda, ponieważ
nie ma alternatywy dla naszej doskonałości i naszej zdolności komunikowania
się ze sobą z poziomu tej pewności. To właśnie nazywamy uzdrawianiem.
Jesteśmy w Centrum Uzdrawiania przez Cuda w Wisconsin Dells w stanie
Wisconsin [USA]. Rozgłoszono zagranicą, że w tej okolicy odbywa się
uzdrawianie - duchowe uzdrawianie, uzdrawianie umysłu. Rozumiem więc,
że przyciągniemy wiele uwagi tego świata co do sposobu, w jaki próbuję
wyrażać moją pewność samorealizacji pod kierunkiem naszego zbawiciela,
Jezusa Chrystusa, przy mojej pewności, że technika uzdrawiania, której
używam, obejmuje w założeniu moją pewność co do mojego przebaczenia
tobie, a jednocześnie pewność co do mojej miłości dla ciebie i miłości,
w której współuczestniczymy z Bogiem.
A
więc stanąłem tu wobec wyzwania: „No, zademonstruj uzdrawianie”. Powiedziałem
więc, że dobrze by było, abym posłużył się garścią terminów, które wyrażą
sposób, w jaki - poprzez zmianę koncepcyjnych skojarzeń w moim umyśle
- mógłbym pokazać ci prawdę o tobie. Natychmiast stanąłem w obliczu
fundamentalnej idei, że ten ty, w twojej własnej definicji siebie, jest
właśnie przeszkodą do osiągnięcia całkowitości twojego procesu uzdrawiania
ciebie. Wcale tym nie zrażony chwyciłem parę książek, które są częścią
tego, czego próbujemy nauczać w tym miejscu. Wziąłem jedną - ta jest
dobra: „Mistycy i mistrzowie zen" Thomasa Mertona. Zawsze wiedziałem
albo raczej wiedziałem od dłuższego czasu, że ten zakonnik trapista,
Thomas Merton, był w stanie wyrazić swoją samorealizację poprzez transformację
swego umysłu w nieuchronności faktu, iż wskazania naszego zbawiciela
Jezusa Chrystusa miały nam pokazać, że Królestwo Boga jest w nas i że
poprzez uwolnienie naszych mechanizmów obronnych możemy przeżyć to doświadczenie.
A ci z was, których pociąga żargon chrześcijański, odkryją w tej znakomitej
książce całkowite rozwiązanie dla idei chrześcijańskiego egzystencjalizmu.
Co to ma wspólnego z uzdrawianiem? Co nam to dało dobrego? „Och, to
bardzo ciekawe. W Getsemani był taki facet, który miał to doświadczenie.
Opisuje on tutaj wszelkie rodzaje doświadczeń mistycznych, które pokazują
nam, że jest możliwe mieć bezpośredni kontakt ze stwarzającym Źródłem
wszechświata”.
To
by było na tyle o tej książce. Potem chwyciłem „Etykę” Spinozy, która
jest świetnym rozsądnym opisem procesu zastosowania racjonalizmu dotyczącego
mojego utożsamienia ze sobą i mojego ostatecznego określenia pojedynczości,
które wyraża ta książka. Oto „Etyka" Spinozy. Zauważyłem z ciekawością,
że historycznie rzecz biorąc był on ekskomunikowany zarówno przez gminę
żydowską, jak i później przez chrześcijaństwo, a więc musiało być coś,
co mówił o swoim związku z wszechświatem, co było nie do przyjęcia dla
tego świata. I rzeczywiście tak było. Więc siedzę tutaj przy tobie z
tą ideą uzdrawiania z wrodzoną pewnością, że dzięki objawieniu mojego
umysłu - wcale nie przez proces koncepcyjny -uświadomiłem sobie nową
zdolność do wyrażania siebie w mojej miłości do ciebie i mojej miłości
do Boga oraz uświadomiłem sobie, że zawarta w naukach naszego zbawiciela
Jezusa Chrystusa konieczność, abym kochał mojego nieprzyjaciela, stała
się nadzwyczaj prosta do osiągnięcia w świadomości, że mój nieprzyjaciel
był tylko mną samym i że w kochaniu i uzdrawianiu mojego bliźniego byłem
w stanie rozpoznać nową radość i cel bycia tutaj, w oddzieleniu od Boga.
To
taka dygresja. A więc to nie podziałało. Nie jestem pewien, co dobrego
da ci „Etyka" Spinozy. Teraz znalazłem odpowiedź. Odkryłem tę książkę
i wziąłem ją. Jesteś gotowy? „Kompletny Jezus”. Tutaj zawarte jest wszystko,
co Jezus kiedykolwiek powiedział czy ktokolwiek kiedykolwiek wyobrażał
sobie, że powiedział, włącznie ze wszystkimi Ewangeliami, które zostały
odrzucone, oraz tymi, które zostały zaakceptowane przez różne instytucje.
Jest tego 300 stron z odsyłaczami, a wszystko to nada tempo temu, gdzie
jesteś w swoim umyśle w poszukiwaniu rozwiązania odnośnie tego, kim
jesteś. Z pewnością to zalecenie naszego zbawiciela Jezusa: „Będziesz
kochał Pana Boga swego całym swoim sercem, całym swoim umysłem, i całą
swoją duszą, a bliźniego swego jak siebie samego, ponieważ twój bliźni
jest tobą”, byłoby całkowitą odpowiedzią na każdy problem, jaki kiedykolwiek
mógłbyś mieć. Co to ma wspólnego z uzdrawianiem? Nic. Dopóki nie zdołam
skierować twojej uwagi, co spróbuję w tej chwili zrobić, ku pewności,
że w tym współudziale, w tych chwilach, gdy my wszyscy razem uwolniliśmy
się od konieczności usprawiedliwiania naszej tu obecności, poprzez nową
komunię w przeniesieniu nas samych - przekształceniu albo przeniesieniu
do Nieba - dowiedzieliśmy się, że w istocie jesteśmy doskonali, jakimi
stworzył nas Bóg.
Siedzę
tutaj z tym mętnym tytułem Mistrza-Nauczyciela. Oczekuje się ode mnie,
że jakoś przekażę wam żargonem, który byłby zrozumiały dla waszych koncepcyjnych
umysłów sposób w jaki próbuję demonstrować moją pewność, po pierwsze,
co do nierzeczywistości tego świata, w którym się znajdujemy, a po drugie,
pewność, że jest jakieś przejście, otwarte dla nas w tym momencie, w
tym czasie, gdzie zobaczymy, że nie ma żadnego świata i że ten świat
skończył się dawno temu. A więc teraz mamy taki proces, który odbywa
się i odbywał, od kiedy rozpoczęliśmy tę próbę komunikacji. Doświadczenie,
w którym zaczynacie teraz uczestniczyć ze mną, w pełni was samych w
waszym umyśle, to właśnie uzdrawianie. Uzdrowiciele, którzy zaczną przyjeżdżać
do was z naszych nowych centrów uzdrawiania, będą demonstrować wam uzdrowicielską
moc umysłu przyznając, że moc, w której uczestniczymy, pochodzi z Uniwersalnego
Umysłu.
Jest
pewien niepokojący element w myśli, że uzdrawiam mocą mojego umysłu,
choć przecież wszyscy lekarze i wszyscy uzdrowiciele używają ostatecznie
mocy swych umysłów do definiowania choroby i lekarstwa, próbując rozwiązać
problem choroby. Myśl, że używam mocy mojego umysłu i zademonstrowałem
dużo przypadków remisji chorób, została opisana gdzieś w żargonie lekarzy
jako „placebo". W wielu testach, które ostatnio zrobili, gdzie
ustalono czynniki podawania tabletek z cukru (placebo) i stosowania
innych leków, odkryli oni - bez większego zaskoczenia, skoro każdy wiedział,
że oczywiste było, iż efekt placebo, jakkolwiek by go nie spłycono przy
oczernianiu idei placebo, był dokładnie tak samo dobry jak ci, którzy
brali udział w leczeniu. Nie mam zamiaru dalej w to wchodzić. Oczywiście,
że stosuję placebo, jeżeli przyznasz i uznasz to, że słowo „placebo"
oznacza „akceptować z wdzięcznością”. W łacińskiej Wulgacie, chyba w
Psalmie Dawida 121, idea placebo jest odpowiedzią zawartą w psalmie,
w kościele, gdzie z wdzięcznością akceptujesz czynnik uzdrawiania przez
Boga. A więc w tym zakresie na pewno stosuję efekt placebo. No więc
lekarz powiedział: „Nie do wiary! Zostałeś wyleczony przez placebo”.
Proponuję, żebyś powiedział na to: „Zaakceptowałem łaskę Boga i zostałem
uzdrowiony”. Czy to jest w porządku dla ciebie? Oczernianie idei, że
zostajesz uzdrowiony za pomocą umysłu, to absurd. Wszelkie uzdrawianie
pochodzi z umysłu - wszelkie uzdrawianie, włącznie z twoimi doczesnymi
skojarzeniami satysfakcji wyrażanymi w twojej determinacji, by pozostać
we własnej obecnej tożsamości osobowej. W moim procesie uzdrawiania
oferuję ci po prostu ciągle trwającą alternatywę dla stanu, w którym
się znajdujesz.
Czy
mamy tu jakiś postęp? Co proponujecie? Jakiej książki proponujesz mi
użyć w celu zademonstrowania mojej determinacji, że - jeżeli mi na to
pozwolisz - mogę otworzyć nowe drzwi w twoim własnym umyśle, które ci
pokażą, że współuczestniczymy w prostym rozwiązaniu, i to takim, którego
zdecydowaliśmy się teraz użyć by zobaczyć, że braliśmy udział w obiektywnej
iluzji oddzielenia, a teraz zmieniamy orientację ku pewności, że pełnia
rozwiązania jest obecna z nami teraz. Obecne przy tobie, ujawniane ci
właśnie teraz, w tej chwili, jest to jasne światło, światło tego, kim
wiem, że jesteś, które pozwalasz sobie ujawnić, gdy dzielimy się naszą
miłością do siebie. Dziękuję. Dziękuję.
A
więc w pewnym sensie, gdybyśmy mieli porozumiewać się ze sobą, to naprawdę
nie ma znaczenia, jakiej metody byśmy użyli, prawda? Odkrywamy, że porozumiewanie
może zachodzić gdziekolwiek, w dowolnym czasie, w dowolnym miejscu,
i faktycznie tak jest.
Słuchajcie
mnie uważnie. Ktoś mnie zapytał: „Jakiej techniki użyje pan do uzdrawiania?”
Używam techniki przebaczania. Przebaczywszy, nie mogę być przez was
obrażony. Jestem pewny swojej miłości do was. Nauczam bezpośrednio ze
słów Jezusa Chrystusa. Jestem pewien, że w tej miłości wyrażonej w „Pluszowym
króliczku” będzie miłość, w której współuczestniczymy z wiecznym życiem.
Więc kiedy zacznie się uzdrawianie? A może by tak właśnie teraz ? Teraz.
Jeżeli tylko w ciągu następnego kawałka. Zrobimy tu małą przerwę za
około 5 minut i może pokażemy wam trochę więcej o tym, jak to się w
nas wydarzyło. Jest to cud „Kursu Cudów” naszego zbawiciela Jezusa Chrystusa.
Ale chcę powiedzieć wam, jeżeli mi pozwolicie, co takiego weszło w skład
tego treningu umysłu w przebaczaniu, w sztuce przebaczania, że naprawdę
się komunikujemy i że w każdej chwili możemy przeżyć doświadczenie fizycznego
uzdrowienia naszych ciał. Widzicie to? To właśnie jest celem tego wideo.
Celem tego wideo jest pokazać ci w tym czasie i w tym miejscu, dzięki
uwolnieniu się od konieczności osądzania bólu, samotności, choroby i
determinacji, by umrzeć i odrzucić proste rozwiązanie oferowane przez
naszego zbawiciela Jezusa, że mamy już tego dosyć.
Chciałbym,
abyś uczestniczył wraz ze mną tylko przez te kilka chwil w tym, że jeżeli
pozwolisz mi wziąć ciebie, „pluszowy króliczku”, w ramiona i przytulić,
jeżeli uda mi się to zrobić przez minutę, to zanim się zorientujesz,
zobaczę cię tam, wolnego. Ta wspaniała opowieść o św. Pawle, który powiedział:
„Jestem żywy dzisiaj, teraz, dzięki łasce i miłości, których doświadczam,
które dzielę z moim zbawicielem, Jezusem Chrystusem, który teraz zmartwychwstał
i pozostał przy mnie na krótki czas, jaki jest mi potrzebny, by zademonstrować
różnym częściom składowym mojego umysłu” - a miejmy nadzieję, że będziesz
jedną z nich - „miłość, w której uczestniczę z tobą poprzez to zmartwychwstanie”.
Tym jest właśnie proces uzdrawiania. I to jest ta możliwość, która będzie
towarzyszyć ci od tej chwili w odkrywaniu światła i miłości, które w
całości dotyczą ciebie. Posłuchaj mnie. Jakiekolwiek cierpienie czujesz
w sobie, jakakolwiek jest definicja twojej choroby, w jakikolwiek sposób
jest ona rozpoznawana w tobie, nie obchodzi mnie to w najmniejszym stopniu.
Zastosowanie siły naszej wzajemnej miłości uzdrowi w swej całości każdy
przejaw dolegliwości ciała, jaki tylko może istnieć na tym świecie.
Jesteś pełny i doskonały, jakim Bóg cię stworzył. Nie ma niczego, co
mógłbyś kiedykolwiek zrobić w całości czasu czy przestrzeni, czy wszechświata,
czy poza wszechświatem, czy w Niebie, co by mogło powstrzymać cię od
bycia doskonałym i pełnym, jakim zostałeś stworzony.
Takie
są lekcje, jakich używamy - używamy w treningu umysłu, aby pokazać ci
twoją własną doskonałość. Jedną z nich wziąłem dziś rano. Mam zamiar
przerobić ją, a potem zrobimy przerwę. W Podręczniku „Kursu Cudów"
ma ona tytuł: „Moje Ja jest władcą wszechświata”. Co za dziwny pomysł!
Czyżby moje Ja z całą mocą Boga, w całkowitości mnie samego, nie posiadało
przeciwieństwa, dzięki mojej intencji dzielenia się miłością i pełnią?
Tak. Gdzie jestem? Tutaj? Nie mam w tym przeciwieństwa. Tylko przez
sekundę, przed przerwą, słuchajcie. Oto lekcja 253: „Niemożliwe jest,
aby cokolwiek przyszło do mnie nie zaproszone przeze mnie samego”. Powiedzcie
to do mnie: Niemożliwe jest, aby cokolwiek mogło przyjść do mnie nie
zaproszone przeze mnie samego. To ja decyduję o rezultatach, które chcę
mieć we własnym umyśle. Ja podjąłem decyzję, jakkolwiek dziwne by mi
się to nie wydawało, aby być chorym, po to aby uzasadnić to utożsamienie
osobowe. W tej chwili mam możliwość zmienić zdanie i mam zamiar to zrobić.
„Nawet w tym świecie to ja rządzę swoim przeznaczeniem. To, co się dzieje,
jest tym, czego pragnę”.
Dobrze,
spróbujmy tego tylko przez minutę. Powiedz do mnie: „Nie uważam, abym
miał dłużej chorować na... (tutaj sam wypełnij puste miejsce). Nie uważam,
abym miał chorować na cokolwiek...” Pomyślmy o jakiejś chorobie. „Nie
uważam, abym miał dłużej cierpieć na to. Myślę, że mam już tego dosyć”.
I zobacz, co zaczyna się dziać, ponieważ siła miłości, która zacznie
teraz płynąć przez ciebie, uzdrowi cię z tego. To zadziwiająca myśl,
że coś takiego może zachodzić. ,,To co nie dzieje się, nie chcę, aby
się zdarzyło. Muszę to zaakceptować. Bowiem w taki sposób jestem poprowadzony
poza ten świat ku moim stworzeniom, dzieciom mojej woli w Niebie, gdzie
moje święte Ja zamieszkuje z nimi i z Nim, który mnie stworzył”. Co
za zdumiewająca idea! Ci z was, którzy czują działanie tego efektu placebo,
decydują się po prostu wraz ze mną, aby zaakceptować łaskę Ducha Świętego
i życia wiecznego, która ofiarowana jest wam jako pełnia rozwiązania.
Gdybym mógł spowodować, abyś zobaczył tylko w tej chwili, że sprowadziłem
cię do owego tu i teraz, nie zważając w ogóle na twoje przeszłe doświadczenia
i z pewnością nie dbając o twoją przyszłość, skoro oferuję ci stan zmiany,
który ma ci pokazać alternatywę, która cię zadziwi, to może nawet nazwiesz
to cudem. Możesz nawet powiedzieć do mnie: „To cud”. Powiedz to: „To
jest cud”. [To jest cud.] Tak myślałem. Myślałem, że zaczniesz tego
doświadczać. „Ty jesteś tym Ja, które stworzyłeś jako Syna, tworzącego
jak Ty i jednego z Tobą. Moje Ja, które rządzi wszechświatem, jest tylko
Twoją Wolą w doskonałej jedności z moją własną wolą, która może dawać
tylko wdzięczne przyzwolenie, aby Twoja Wola mogła rozprzestrzeniać
się ku samej sobie”.
Co
za zadziwiająca idea pewności takiej bezkompromisowej alternatywy dla
twej koncepcyjnej ludzkiej kondycji, idea, którą ci oferuję w tym czasie
i w tym miejscu! Co za zadziwiająca idea, że to uzdrawianie jest możliwe!
Zrobimy tu teraz przerwę na minutę, dobrze? Ustawiliśmy scenerię i przytoczymy
kilka słów naszego zbawiciela, Jezusa Chrystusa, które znajdują się
w Nowym Testamencie oraz w jego nowej technice czy testamencie, w demonstracji
pasji jego umysłu w „Kursie Cudów”. A więc pozostańcie z nami i wracam
zaraz potem. Zaraz wracam. SŁUCHAJCIE
JAK JEZUS UZDRAWIA... Ja jestem
światłem świata. Kto idzie za mną nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie
mieć światło życia. A ja poprowadzę
was do waszego domu w niebie. Ja jestem
waszym zmartwychwstaniem i waszym światłem. Gdy teraz
zaczynacie mi wierzyć, zobaczycie, że nigdy nie umrzecie. Pamiętaj,
Królestwo Boga jest w tobie i z tobą na zawsze. Wy jesteście
światłością świata wraz ze mną. Nie może
się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala
się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła
wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed
ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który
jest w Niebie. Jesteśmy
z nieba i nikt nie wstąpił do nieba, oprócz tego, który z nieba zstąpił
- Syna Człowieczego, który jest w niebie. Jesteś jedną
jaźnią wraz ze mną. Nie jesteśmy oddzieleni. Jesteśmy wiecznym życiem. Jesteśmy
jedną jaźnią razem w wiecznym bycie naszego Stwórcy. Światłem
ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko stanie się pojedyncze, całe twoje
ciało będzie rozświetlone.
Lecz jeśli twoje oczy widzą zło, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc
światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność. Słuchajcie:
Dana jest wam wszelka moc, na ziemi i w Niebie. Proście,
a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie, kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem
każdy kto prosi, otrzymuje, kto szuka, znajduje, a kołaczącemu otworzą. Dałem ci
klucze do królestwa. Są one w twoim umyśle i w twoim sercu. Będę z wami
zawsze, nawet do końca świata. Kto we mnie
wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet
większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. Dlatego
idźcie i uzdrawiajcie chorych i wskrzeszajcie umarłych. I powrócimy
razem do naszego domu w Niebie. Teraz dajesz
pokój uzdrawiania i radość dla wszystkich, których
spotykasz i którzy są tobą uczynieni pełnymi. Ci, którzy
każdemu ofiarowują przebaczenie, znaleźli
dom w Niebie, którego świat nie może zniszczyć, ponieważ
jest on dostatecznie duży, aby utrzymał świat w swoim pokoju. W tobie
wszystko jest z Nieba. Każdy liść,
który spada odzyskuje w tobie życie, każdy ptak,
który kiedykolwiek śpiewał, będzie śpiewał znowu w tobie, a każdy kwiat,
który kiedykolwiek
zakwitnął, zachował swoją woń i piękno dla ciebie. Jaki cel
może przewyższyć wolę Boga i jego Syna, aby niebo
było przywrócone temu, dla którego zostało stworzone jako jego jedyny
dom. Nic przed
i nic potem. Żadnego
innego miejsca, żadnego
innego stanu czy czasu, nic poza ani bliżej, nic innego
w żadnej formie. To możesz
przynieść całemu światu, wraz z myślami,
które weń weszły niezrozumiane przez chwilę. Jakże lepiej
twoje własne błędy mogłyby zostać doprowadzone do prawdy niż przez
twoją własną gotowość sprowadzenia światła niebios wraz z tobą, gdy idziesz
poza świat ciemności w światło ? Ewangelia
św. Mateusza, rozdz. 5, 6, 8, 10, 28 Ewangelia
św. Jana, rozdz. 3, 8, 14 Kurs Cudów,
rozdz. 25 Jesteśmy
z powrotem przy tobie tylko na chwilę. I może potrafisz teraz zobaczyć
wraz ze mną nacisk, jaki kładziemy na moc umysłu, żeby zmienił zdanie
o sobie samym. Nie ulega kwestii w tzw. leczeniu poprzez wiarę czy w
leczeniu duchowym, że zachęcam Cię, byś poprzez moc twojego własnego
umysłu zademonstrował, że wszystko to, czym dzielimy się w komunikacji
ze sobą, jest pojęciem, ideą. Czy możesz powiedzieć to do mnie? Idea.
Nie słyszałem cię. Powiedz to. [Idea.] Dziękuję. Ty tam, powiedziałeś
„idea”. Tak. A więc gdy używamy słów takich jak: „choroba”, „miłość”,
„nienawiść”, czy „wściekłość”, nie mogą one nie rodzić emocji dotyczących
idei, które mamy o nich w naszych umysłach. A idea choroby i bólu, dolegliwości
ciała i bólu emocjonalnego, idea depresji i samotności, może uzyskać
bardzo silną władzę nad nami i tak robi. Chcę ci pokazać, że pojęcie,
jakie masz o sobie, którego używasz na uzasadnienie wszystkich tych
zdarzeń w twoim ciele, nie jest prawdziwe i że tuż przy tobie, właśnie
w tej chwili, nie może nie być idei twojej doskonałości. Dlatego że
to właśnie ty powiedziałeś mi, że był zbawiciel, że był jakiś mesjasz,
że był ktoś, kto miał przyjść, żeby wyrazić naszą pełnię w związkach
wzajemnych ze sobą i pokierować cię ku pewności, że będzie on z tobą
teraz, w twoim umyśle, demonstrując dla ciebie w każdej chwili twoją
własną pełnię.
Zastosowanie
tego wewnątrz... Oto „Podręcznik uzdrowicieli przez cuda”, gdzie jest
opis, jak działa to uzdrawianie przez cuda. To, czego dokonuję z tobą
teraz w naszej wymianie miłości czy prawdziwego rozumienia tego, czym
razem jesteśmy, jest procesem uzdrawiania, cudem, który dzieje się w
nas przez cały czas. Jedno zdanie: „Cud jest pomocą w nauce, zmniejszającą
potrzebę czasu. Ustanawia on ponadwzorcowy przedział czasu, nie podlegający
zwykłym prawom czasu. W tym sensie jest ponadczasowy”. W rzeczywistości
mówię ci, że w tej chwili, w tym czasie, musisz i możesz być doskonały
i że każda określona wielkość czasu zamknie cię w poprzedniej możliwości,
czy w realizacji według pożądanej przyszłości, która nie pozwoli ci
zobaczyć twojej własnej pełni. To jest cud, i to cud fizyczny. I dokonuje
się on właśnie teraz. „Jeszcze coś odnośnie tego. „Cuda są zarazem początkami,
jak i końcami, a więc zmieniają one następstwo czasu”. Zamiast pozwolić,
by choroba przyszła i wpłynęła na ciebie, pozwalasz przez chwilę, aby
choroba i twoje rozwiązanie były obecne w twoim umyśle, bo to właśnie
w twoim umyśle jest rozwiązanie i wyzdrowienie. To właśnie jest cudem
pewności, że nie ma niczego na zewnątrz ciebie. Świat, jaki widzisz,
jest odzwierciedleniem twojej wewnętrznej zależności od tego, w jaki
sposób definiujesz sam siebie. W porządku?
A
więc spróbuję wobec ciebie specjalnej formy uzdrawiania i może będzie
ona dla ciebie do rozpoznania. Mam nadzieję. Mam zamiar dać ci to, co
jest moją pewnością, że zawarte w tej chorobie... To znaczy spróbuję
tego z chorobą neurologiczną. Spróbuję z chorobą Parkinsona. Czy to
będzie dla ciebie w porządku? Czy mam to zrobić z tobą? Ci z was, którzy
znają się na fizycznych chorobach neurologicznych, zrozumieją, że definicją
choroby - a to jest prawdą w chorobie Parkinsona - byłby może brak w
tobie jakiegoś określonego enzymu. W tym przypadku powiedziano ci pewnie,
że jest to dopamina. Czy tak? W porządku. Właśnie. Tak lepiej. Jeżeli
przyjmiesz to ode mnie, mam zamiar dać ci teraz coś, co wywoła podniesienie
twojego poziomu wydzielania dopaminy. Czy to może być aż tak proste?
Czy mogłoby tak być, abyśmy dzięki naszej wzajemnej miłości mogli razem
spowodować regenerację substancji wewnątrz naszego chemicznego utożsamienia,
które spowoduje, że będziemy szczęśliwi i da nam możliwości, jakich
nam poprzednio brakowało? Tak, placebo. Oferuję ci rozwiązanie i w tej
chwili pobudzam w tobie wydzielanie substancji chemicznej, która dostarczy
ci nowego skojarzenia w twoim umyśle. Nie wiem, czy mi się to uda. Robię
to z tobą właśnie teraz. Właśnie tak. Widzisz? Właściwie jest w tym
przyznanie, że to jest symptomatyczne. Słyszałem, że choroba Parkinsona
jest nieuleczalna. Co za nonsens! Jest uleczalna w tej chwili, a jeżeli
pozwolisz mi zademonstrować ci to, zrobię to. W porządku?
No
więc, jeżeli oskarży się mnie o leczenie symptomów, to niech tak będzie,
ponieważ to, co wam zaoferuję, będzie ułatwieniem rewitalizacji poprzez
nowy enzym. Nie użyję dopaminy, użyję... Mogę równie dobrze powiedzieć
wam, co mam zamiar zrobić. Użyję... Zacznę od odrobiny serotoniny. Proszę.
Oto masz. Widzisz? Zrelaksuj się przy mnie tylko na chwilę. A Jezus
nazywa to „trzecim okiem”, prawda? Mówi, że wydzieliną twojej szyszynki
będzie melatonina, która sprawi, że poczujesz się naprawdę zrelaksowany.
Może to teraz pomogło ci z symptomami twojego Parkinsona. A może to
nie wystarczy. Może powinniśmy pobudzić trochę wydzielanie dopaminy.
Właściwie są różne miejsca, gdzie możemy użyć dopaminy. Myślę, że twoją
uzyskam z twojej przysadki. Czy to będzie w porządku? W naukach mistycznych
tożsamości chrześcijaństwa, a szczególnie w naukach buddyjskich i naukach
hinduizmu, używamy energii naszych czakramów, czyli naszych kościołów.
Nie chciałem wchodzić w definicję tego, w jaki sposób jesteś leczony
właśnie teraz, ale zapewniam cię, że jeżeli zaakceptujesz tę miłość
uzdrawiania, to placebo, i zaakceptujesz ją z wdzięcznością, staniesz
się bardzo podekscytowany swoim nagłym wyzdrowieniem. I to będzie reakcja
chemiczna. Tak, to będzie chemiczne. A wszyscy lekarze powiedzą : „Ojej,
jak to miło, że mogłeś posłuchać Louisa Armstronga czy Counta Basie,
Nat King Cole'a, Mozarta, czy Beethovena i nagle pobudziliśmy w tobie
reakcję chemiczną, która pomogła ci w twoich dolegliwościach”. To w
porządku.
Dobrze,
zróbmy to, wy Parkinsoniści. Idea, że strata tego związku chemicznego
miałaby powodować jakąś niewydolność fizyczną, jest okropna, a gdy aktywność
waszego umysłu nie może być natychmiast wyrównana przez neuroprzekaźnik,
którym jest zmiana definicji samego siebie, to wtedy taki będzie rezultat.
A my to wszystko wygładzimy przy pomocy dopaminy. Gotowi? Tak. Nie było
to takie trudne. Och! Czuję to. Och! Tutaj. Myślę, że... Och! Zaczynam
czuć przepływ we mnie, gdzie doświadczam radości wyzdrowienia,
wyrażanej dzięki dzieleniu się rozwiązaniem. Zastosowanie komunikowania
się naszych pozornych form cielesnych do zademonstrowania pełni ciebie
jest jednym z czynników cudownego uzdrawiania. Nie ulega absolutnie
żadnej kwestii, by czynności odbywające się w twoim cielesnym utożsamieniu
nie mogły zademonstrować twojego dobrego zdrowia, jak również twojej
choroby, jeżeli tego zechcesz. Nic we wszechświecie nie może powstrzymać
cię przed byciem pełnym w każdej chwili w ramach czasu, a z pewnością
w czasie, który poświęcam ci teraz. Nie ma takiej chwili, w której twoje
ciało istniałoby naprawdę. Pokazuję ci teraz nowy czynnik światła w
tobie, który uczyni cię bardzo szczęśliwym. Nie zadziałało?
Nie
zadziałało to dla ciebie? Chcesz spróbować jeszcze raz? Pamiętaj, to
jest idea. Jeżeli mogę sprawić, abyś pomyślał w kategoriach możliwości
cudu... Pamiętasz placebo? Dlaczego tak jest, że w testach wskaźniki
wyzdrowienia w niektórych przypadkach były wyższe, gdy używano placebo
zamiast rzekomego lekarstwa? Ponieważ gdzieś w danej tożsamości osobowej
była zawarta potrzeba wyzdrowienia. Chcę, abyś chciał być pełny, tak
aby odeszła od ciebie konieczność używania choroby na uzasadnienie tej
tożsamości. Jesteś i zawsze będziesz taki, jakim Bóg cię stworzył, i
nie możesz na to nic poradzić. Ale chcę tego uwolnienia choćby na chwilę,
uznając że jest możliwe, abyśmy uczestniczyli razem, dzięki mocy miłości,
pełni...
To
właśnie było to! Teraz... Czy potrzebujesz u mnie potwierdzenia na to,
co się zdarzyło? Czy musisz rozgłaszać na prawo i lewo to niesamowite
doświadczenie miłości i radości, które dzieje się w tym procesie uzdrawiania
przez cud? Nie. Skieruj swoje podziękowania ku górze. Podziękuj swoim
szczęśliwym gwiazdom! Podziękuj gwiazdom na niebie i podziękuj z to,
jakie miałeś szczęście w tym czasie i miejscu mając do dyspozycji pełnię
rozwiązania. Zapewniam cię, że ten świat nie podziela procesu uzdrawiania
przez cuda i tak samo jestem pewny tego, że przyczyna wszystkich twoich
problemów w tym świecie leży wewnątrz ciebie! I jeżeli przyjmiesz ode
mnie tę fundamentalną przesłankę, że w tobie zawarta jest pełnia rozwiązania,
uczyni cię to bardzo szczęśliwym. Nie mógłbyś nie być przez to szczęśliwy,
więc twoja koncepcja, że jesteś ofiarą Parkinsona czy...Tutaj! To jest
to! Widzisz? Daje ci się tutaj inną alternatywę. A więc wyznaczamy pola
światła, energii miłości, które powodują natychmiastowe przekształcenia
naszych wzajemnych powiązań. To był mój dar dla ciebie i mam nadzieję,
że się to udało. Na pewno chcę, aby tak było. Na pewno ten proces, który
ci prezentuję, to moja pewność, że możesz teraz wstać i powiedzieć:
„Jestem pełny i doskonały, jakim Bóg mnie stworzył” i że będzie to prawdą.
Spróbujmy
tego razem, tylko przez chwilę. Czymkolwiek myślałeś, że jesteś, z jakichkolwiek
powodów oglądasz ten film, jakiekolwiek były twoje względy w twojej
determinacji do zaakceptowania tego lub odrzucenia, do zbadania tego
ponownie w twoim własnym percepcyjnym umyśle, to jeżeli mogę sprawić,
abyś zaakceptował to fundamentalne przyznanie, że istnieje przy tobie
nowa forma rzeczywistości w powiązaniu z tym światem i z wszechświatem,
z naszym Stwórcą, poczujesz wtedy, jak radość zaczyna się w tobie wyłaniać,
a prawdziwe uzdrawianie może być wyrażone w owej pewności, że wszędzie
wokół ciebie była Miłość Boga i nas samych dla siebie nawzajem i że
podczas gdy byliśmy zamknięci w jakimś segmencie czasu, to obecna przy
nas była inna ewentualność, w której mogliśmy rozpoznać wzajemną miłość,
oraz to, że choroba Parkinsona jest dopuszczeniem do chwilowego potknięcia
lub niedopasowania w naszym umyśle i wynikającej z tego fizycznej konsekwencji.
I pozwolę, aby wszyscy lekarze wyjaśnili ci to. Możliwość, jaką mam
nadzieję, że wam dostarczyłem i wielu z was cieszy się nią. Powiedzcie
do mnie : „Jak długo to potrwa?” Powiedzcie. [Jak długo to potrwa?]
No cóż, możesz potrzebować następnego zastrzyku już za chwilę. Oto jeden
dla ciebie. To sprawiło, że poczułeś się trochę lepiej. A niektórzy
z was... Wiecie, odległość pomiędzy niemożliwością poruszania się, poruszaniem
się zbyt szybkim i zwykłymi drgawkami w reakcji na to, co znajduje się
wewnątrz twojego umysłu, jest właśnie tym, na co chcę cię przygotować.
Mam
nadzieję, że to działa. Chcę, aby działało. Tak, rozwiązanie jest takie,
że mogę cię nauczyć - a to jest bardzo proste i na pewno jest to rozwiązanie
twoich symptomatycznych problemów - mogę nauczyć cię, jak zwiększać
twój przepływ dopaminy. Nie mów mi, że nie mogę, ponieważ to dokładnie
robię dla ciebie w tej chwili. Widzisz to? A ty powiesz: „Dobrze, to
ma coś wspólnego z moją serotoniną”. Tak. „Tu chodzi o moją melatoninę.
Tu chodzi o mój testosteron”. Tak. No i co z tego? Oferuję ci pełnię
tego ponownego oddania się odnowie, która jest nieunikniona, jeżeli
faktycznie nie możesz zestarzeć się, zachorować i umrzeć bez względu
na to, jakbyś nie próbował. Dobrze? Dzielę się z tobą moją pewnością
co do wiecznego życia dzięki mojemu objawieniu, które może ci pokazać,
że bez względu na to jak bardzo uczestniczysz, w związku przyczynowo-skutkowym
w czasie liniowym, nie uda ci się uciec od rzeczywistości Miłości Boga,
w której uczestniczymy razem i że można to zademonstrować poprzez nasz
wspólny udział teraz, w tej chwili, w cudzie procesu uzdrawiania.
A
więc czego nauczyłeś się ode mnie dzisiaj? Tego, że wszystko jest ideą,
myślą. I że jeżeli mogę tylko sprawić, abyś spojrzał na inną alternatywę,
nie zawartą w czynniku, który trzymał cię w więzach utożsamienia z chorobą
i lekarstwem, to wtedy cud twojego nowego umysłu wyłoni się w tobie
i stanie się częścią ciebie, i rozpoznasz własną doskonałość, i zaczniesz
uczestniczyć w radości swojego udziału w całkowicie nowym świecie, który
trwał wszędzie wokół ciebie przez cały czas, a którego nie byłeś w stanie
zobaczyć, bo byłeś tak bardzo zajęty swymi własnymi projekcjami. Byłeś
tak zajęty określaniem rezultatu, jaki chciałeś osiągnąć w oparciu o
swoje stare powiązania, że nie mogłeś zobaczyć nowej formy, która była
wszędzie wokół ciebie. To było częścią tej innej lekcji 325, która mówi:
„Wszystkie rzeczy, które sądzę, że widzę, są odbiciem myśli”. Zaraz,
chwileczkę. „To, co widzę, odzwierciedla proces zachodzący w mym umyśle,
który zaczyna się od mojej myśli o tym, czego chcę. Idąc dalej, umysł
tworzy wyobrażenie tego, czego pragnie, co osądza jako cenne i dlatego
usiłuje zdobyć”. Te wizerunki są rzutowane ze mnie na zewnątrz. Odbijają
się one z powrotem we mnie jako to stare ja, które i tak dawno przeminęło.
W porządku?
Sukces
praktyki ćwiczeń Podręcznika „Kursu Cudów” staje się coraz bardziej
widoczny na świecie i nie musisz nikomu z zewnątrz mówić, że to robisz.
Musisz tylko zrobić... I napisz do nas. To dajemy za darmo. Były pewne
próby, abyśmy przestali przesyłać ten Podręcznik w świat, co jest absurdalne.
Przypuszczam, że Podręcznik jest zagrożeniem, ponieważ pochodzi od Jezusa
Chrystusa i oferuje ci pełnię rozwiązania w twoim własnym umyśle, a
pod tym względem nie ma nic wspólnego ze światem. A więc zdobądź Podręcznik
i przerabiaj go w sekrecie. „Świat, który widzę, nic nie znaczy. Jest
inny świat, jaki mogę zobaczyć. Mogę teraz posługiwać się mocą tego
umysłu”. Zacznij to praktykować. Nie musisz tego robić w odosobnieniu,
ponieważ to działa. A raporty, które nadchodzą z całego świata, gdzie
otwieramy te centra uzdrawiania, pokazują nam, że zastosowanie miłości,
którą czujemy wobec siebie, naszej gotowości wzięcia pod uwagę przebaczenia,
jest kluczem do zbawienia, o ile jest prawdą, że przebaczamy w istocie
sami sobie.
Jezus
mówi: „Przebacz swojemu nieprzyjacielowi, ponieważ twój nieprzyjaciel
jest tobą”. Mówi: „Kochaj swego bliźniego, ponieważ twój bliźni jest
tobą”. Idea, że tobie jest dana cała moc w Niebie i na ziemi - nauki
Jezusa są tymi, których ostatecznie zdecydowaliśmy się używać w naszym
poszukiwaniu rozwiązania naszego problemu. Przyznanie, że związaliśmy
Niebo trzymając w więzach nas samych na ziemi i że poprzez uwolnienie
ziemi uwolnimy Niebo, stało się częścią naszej determinacji w wyrażaniu
naszej miłości dla siebie nawzajem. A więc mam dobry pomysł dla świata.
Po prostu przebaczmy jeden drugiemu i wynośmy się stąd, do diabła. Dlaczego
po prostu nie złożymy całej naszej broni wszyscy jednocześnie? Mamy
miłe seminarium, które odbywa się teraz w Polsce, przyjeżdżają Holendrzy
i Niemcy. Na bardzo fundamentalnym poziomie jest możliwe dla ludzi -
nie narodów, nie instytucji religijnych - jest możliwe, aby ludzie zeszli
się razem i wybaczyli sobie wzajemnie, nie poprzez udział jakichś instytucji,
ale poprzez konieczność przyznania, że rewolucja naszych umysłów jest
konieczna w celu pokazania fałszywemu porządkowi społecznemu, że istnieje
nowa łaska miłości, której możemy doświadczać dzięki zmartwychwstaniu
naszego zbawiciela. Nie wiem, do czego to doprowadziło, ale wiem jedno:
Dopóki nie jesteśmy gotowi kontaktować się ze sobą w naszych własnych
umysłach, niezależnie od porządku społecznego, nie może być żadnego
rozwiązania tego problemu. Rozwiązanie dla całego tego zgiełku, śmierci
i samotności, której doświadczałeś, jest zawarte w twoim własnym umyśle.
To,
co mam nadzieję, że pobudziłem - a skierowałem uwagę na określoną chorobę
- to reaktywizacja możliwości, że to jest w twoim umyśle i że uzdrowiciel
przez cuda może ci pomóc. A są to uzdrowiciele przez wiarę. Są to uzdrowiciele,
których widzisz w telewizji chrześcijańskiej. Uwielbiam ich! Uwielbiam
ich! Uwielbiam ideę, że poprzez zastosowanie miłości Jezusa możemy być
uzdrowieni. Mój dar dla was obejmuje pełnię tego skojarzenia, bez żadnego
rozproszenia zachodzącego poprzez potępienie tych, którzy nie są zaangażowani.
Nie dbam o sposób, w jaki uzdrawiasz. Wiem tylko, że cała nasza moc
i miłość pochodzi od Boga i tym właśnie będzie mechanizm uzdrawiania.
Tak, jest to zjawiskowe. I tak, to działa. I tak, to uzdrowi. I tak,
używamy mocy miłości, aby to zrealizować. Dziękuję za spędzenie z nami
dzisiaj tej krótkiej godziny. Jeszcze tylko przez chwilę zostaniemy
razem, jeśli można, i zastosujemy tę pewność, że faktycznie jest możliwe,
abyśmy przekazali za pomocą naszych umysłów to nowe rozwiązanie dotyczące
nas samych.
Patrz.
Czy widziałeś to? Tuż obok ciebie teraz znajduje się ten ty, którego
znam bardzo dobrze, nie ten ty, którego mi oferujesz, ale ten ty, którego
ja znam. Jak to możliwe? Pod kierunkiem... Użyjmy Jezusa. Ewangelia
św. Jana, 17 powie ci, że nasze Ja są tym samym. Używam tu Nowego Testamentu.
Jezus mówi bardzo prosto: „Moje Ja jest twoim Ja”. I współuczestniczymy
w tym w całości z Bogiem. Chcę pokazać ci, że w blasku mojej samorealizacji,
w tym oświeceniu mojego umysłu - nie poprzez moje koncepcyjne skojarzenia
- że mogę dzielić się z tobą tym światłem i miłością i że można ciebie
dosłownie nauczyć procesu oświecenia twojego umysłu, który przetransformuje
cię z ciemnej masy tożsamości nieodnawialnej formy ku pewności, że możesz
używać twórczych energii wszechświata i że to właśnie oferuję ci teraz
- bezpośredni kontakt poprzez modlitwę, przez uświadomienie sobie, że
wszędzie wokół nas działa Miłość Boga.
Ojcze
Niebieski, dziękujemy Ci za wstawiennictwo, które nam dałeś poprzez
możliwość uzdrawiania choroby Parkinsona. Tak. Spójrzmy tylko przez
chwilę na to, co ci się przydarzyło i zobaczmy, że używając mocy miłości
wyzdrowiałeś - nie według instrukcji jakiejś wymiany tego, co cię uzdrowiło,
ale poprzez uświadomienie sobie, że zdrowie jest tym, czym jesteś. Czy
potrafisz to zobaczyć wraz ze mną? Jesteś doskonały, jakim Bóg cię stworzył.
Zatracenie siebie przez utożsamienie się z chorobą jest całkowicie bezsensowne.
I tak już dawno temu skończyłeś się i przeminąłeś. Pozostań tu ze mną
przez chwilę i pozwól mi pokazać ci alternatywę, która zburzy tylko
na moment twoją liniową tożsamość i pokaże ci siebie, zanim był czas
i gdy już się skończył. W tej chwili poczujesz stymulację we własnej
tożsamości cielesnej i zaakceptujesz to jako placebo. Będziesz wdzięczny
i zadowolony z tego rozwiązania, które ci zaoferowałem w psalmie mojej
pewności co do naszej wzajemnej miłości.
Dziękuję
za twoją cierpliwość wobec mojej próby przekazania ci uzdrawiania przez
cuda. Prawdopodobnie nic nie jest trudniejsze do opisania niż uzdrawianie
przez cuda, ponieważ jego opis równa się jego zaprzeczeniu. Nie potrzeba
żadnego opisu tego, kim musisz być, jeżeli jesteś doskonale stworzony
przez Boga, a każdy opis sposobu, w jaki to się stało - oprócz wyrażania
naszego przebaczenia i miłości dla siebie nawzajem - byłby zbyteczny
i bezsensowny. Jesteś pełny i doskonały, jakim Bóg cię stworzył, po
prostu dlatego, że nie masz alternatywy, a dzięki swej pewności braku
alternatywy nie szukasz innego rozwiązania dla własnego zbawienia prócz
przyznania, że zawsze będziesz i pozostajesz doskonały.
Dziękuję
za przyłączenie się do mnie w tym przedsięwzięciu uzdrawiania. Mam zamiar
przyjrzeć się temu i za waszą zgodą możemy zrobić taki mały cykl z myślą
o tym, że będzie to pokazane światu. Teraz będzie się tego dużo działo,
bo jest to wyprawa ku idei transformacji, która musi zachodzić w tożsamości
naszego gatunku. Jest to pewność, że jesteśmy właściwie obywatelami
wszechświata, a poprzez tą ekspresję momentalnego uzdrowienia możemy
zająć nasze miejsce poza ramami czasoprzestrzeni, co pokaże nam, że
prawdziwa komunikacja odbywa się wszędzie wokół nas. To jest właśnie
mój dar dla was. Jak powiedziałby św. Paweł, może już czas, żeby odłożyć
nasze zabawki człowieka natury. Może jest czas, by pojąć ideę, że miłość
rozwiąże wszystkie nasze problemy, ponieważ tak będzie. A więc możemy
teraz zająć nasze miejsce z tą pewnością, że w tym nowym kierunku znaleźliśmy
pokój Boga, którego szukaliśmy.
Cieszę
się, że jesteście ze mną i chcę podziękować wam jeszcze raz za waszą
wytrwałość w szukaniu tego rozwiązania, ponieważ dzięki szukaniu znaleźliście
je. I chcę, abyście używali teraz tej mocy, tej dyscypliny, tak że zmieni
się ona w urzeczywistnienie waszych własnych indywidualnych zdolności
uzdrawiania. A gdy uzdrawiamy, będziemy uzdrowieni. I gdy rozprzestrzeniamy
naszą miłość, będziemy pewni, że Bóg tylko daje i że poprzez to dawanie
i wdzięczność, którą czujemy za to, że jesteśmy zdrowi, możemy uczestniczyć
w tej pełni z naszym bliźnim. Zobaczymy się za chwilę. Dziękuję. Dziękuję
za przyłączenie się do nas w tym odcinku uzdrawiania. Może minęło więcej
czasu, niż ci się wydaje. Zacząłeś nosić się z myślą, że to może być
prawdą. To czyni nas wszystkich bardzo szczęśliwymi, ponieważ reprezentujemy
dla ciebie nie tylko nowe milenium, ale nowe kontinuum czasu, kiedy
zaakceptowano pełnię rozwiązania, a my uczestniczymy we wzajemnej miłości.
Niech pokój Boga idzie z tobą teraz i z każdym z nas, gdy dopełniamy
tej podróży z czasu ku Niebu. Niech nas Bóg błogosławi, każdego z nas.
Do zobaczenia wkrótce. Do zobaczenia za minutę. Spójrzcie na to! Czy
nie miło to widzieć? A więc uzdrawianie jednak działa! Kogo obchodzi,
jak to nazywasz? Jeżeli działa, to działa. A działa. I dlatego jest
to cud! To cud! To ekscytujące i radosne. I czyni cię szczęśliwym to,
że jesteś pełny i doskonały, jakim zostałeś stworzony. Tak, wiem. Do
zobaczenia wkrótce. Dziękuję. Bajka o pluszowym króliczku
|