To jest Kurs Cudów.

 

Jest to twoja ścieżka oświecenia.

Jest to twoja podróż bez odległości

 w przestrzeń chwili rzeczywistości.

 

Ten Kurs Cudów prezentuje nieuniknioną możliwość

 wiecznej, pojedynczej rzeczywistości życia,

 której każdy z nas będzie zawsze całkowitą i pełną częścią.

 

Ciąg dalszy lekcji treningu umysłu

 

,,Przebaczenie jest kluczem do szczęścia"

 

Podręcznik, lekcja 121

z Mistrzem Nauczycielem

 

Dobrze znowu cię widzieć i jeśli byłeś w stanie wznieść się ponad i wzniosłeś się ponad tytuł tej podróży w czasie, w której spróbuję wykształcić w tobie potrzebę użycia i zastosowania terminu ,,przebaczenie”, skoro tytuł tej małej eskapady brzmi: ,,Przebaczenie jest kluczem do szczęścia i zbawienia”, to przyjrzymy się dzisiaj temu ze szczególnej perspektywy, ponieważ jeśli zaszedłeś ze mną już tak daleko, a siedzę tu z tobą teraz rzekomo jako instruktor, to ty powiedziałeś mi, abym poinformował cię o tym treningu umysłu, tak byś mógł zdecydować w twoim własnym umyśle, czy naprawdę chciałbyś zacząć stosować to w stosunku do rozwiązań, których szukasz w swojej koncepcyjnej jaźni.

 

Możemy więc zwyczajnie przejść do problemu, z którym zetkniesz się w tym nauczaniu, a jest nim bardzo prosta konieczność twojego przebaczenia. Chcę się z tobą tym podzielić. Jako ludzki umysł, jako koncepcja konieczności utrzymywania mojego istniejącego utożsamienia, w oparciu o osąd, atak, obronę, bycie człowiekiem zamieszkującym ten świat, jakże mógłbym w ogóle wybaczyć? W szczególnym sensie, w ramach utożsamienia twojej świadomości z czasem, przebaczenie jest niemożliwe.

 

Czy chcesz się temu ze mną przyjrzeć? Czy naprawdę myślisz? Użyję tutaj mojego zbawiciela i autora tego Kursu, Jezusa Chrystusa z Nazaretu, który mówi bardzo prosto: jeśli chcesz wejść do Królestwa, będziesz musiał przebaczyć swojemu nieprzyjacielowi. Będziesz musiał rozdać wszystko, co masz, i iść za mną do Nieba. Problem, jaki z tym masz, wynikający ze sporów, które prowadzisz w ramach właśnie tego utożsamienia, tej praktyczności twojej potrzeby osądu nad przesłaniem, które ci daję jest tym, co odmawia ci całkowitego dostępu do tego przesłania.

 

Czy usłyszeliście to, ci z was, którzy słuchali mnie już trochę? To, co ja ci proponuję, to  przebaczenie, oparte na moim rozwiniętym, całkowitym, emocjonalnym oświecającym doświadczeniu tego, że niemożliwe jest, bym się smucił, ponieważ jestem całkowity, jakim stworzył mnie Bóg. Tak więc przebaczenie, które ci oferuję, nie pochodzi z koncepcyjnej idei o mnie samym, wymagającej, abym oceniał stan rzeczy w zgodności z odczuwaniem potrzeby ochrony, którą wyrażam w moim umyśle.

 

Jeśli miałbyś się temu ze mną przyjrzeć, to trening, który wiązał się z twoją potrzebą przebaczania, odnosił się jedynie do tej potrzeby, w ramach której możesz zachować, w powiązaniu ze sobą, ten oceniający, konfliktowy, wojowniczy system ataku i obrony, po to by chronić istotę tego, kim myślisz, że jesteś. A nagle zjawiam się ja, właśnie tu, właśnie teraz, wrzucony w sam środek tego, czymkolwiek myślisz, że jest ta aktywność świadomego umysłu - tą nazwą, którą przyjąłeś w obronie samego siebie, nie uznającą całkowitości przebaczenia, ponieważ przebaczenie wymagałoby uznania doskonałości, a doskonałość wymagałaby uznania alternatywy nie zawartej w ramach aspektów, przerw i stopni twojego koncepcyjnego umysłu.

 

Czego od ciebie wymagano? Treningu. Spójrz na mnie. Ćwiczyliśmy nasze umysły najpierw w samej idei możliwości przebaczenia, następnie zaś w radości, jakiej doświadczamy w uświadomieniu sobie, że konflikt, osąd i potrzeba definiowania życia, nie były konieczne, abyśmy cieszyli się szczęściem Umysłu Boga, Umysłu Twórczej Rzeczywistości, który jest tym, czym jesteśmy. Sama myśl, że trening przebaczenia jest konieczny ma dla ciebie szczególne znaczenie, ponieważ ty wierzysz, wyćwiczywszy swój umysł w definiowaniu siebie, że możesz emocjonalnie dojść do ostatecznego wyniku przebaczenia. I chociaż to prawda, będzie się on zawsze opierał na obronie konfliktu właściwego dla twego koncepcyjnego umysłu. Więc przebieg tego treningu miał doprowadzić cię do chwilowego puszczenia mechanizmów obronnych konfliktu, który określał twoją tożsamość. To zaś skumuluje się w czynniku energii Umysłu Uniwersalnej Świadomości, jeśli na to pozwolisz, po prosto dlatego, że używamy własnych umysłów. Wyćwiczywszy nasz umysł w odróżnianiu dobra od zła, tego, co pragniemy i tego, czego nie chcemy, po to, by egzystować do momentu, aż unicestwimy naszą jaźń, to teraz z kolei, jeśli zaufasz mi przez chwilę, możliwe jest ćwiczenie twojego umysłu w sposób ciągły w odkrywaniu alternatywy, która jest dosłownie nie z tego świata, alternatywy, która może ci pokazać pełną światła rzeczywistość leżącą głęboko wewnątrz ciebie, którą jednak przykrywałeś z powodu twojej determinacji, by przebaczać jedynie w takim stopniu, by istnieć w tym, co uważasz za swą doczesną tożsamość.

 

Tak więc będzie to lekcja o przebaczeniu, a zawiera ona w sobie jedne z najpiękniejszych opisów twojej ludzkiej natury, co będziesz miał szansę odkryć, tak że prawie całą tę lekcję uznasz za obraźliwą. A powodem, dla którego uznajesz ją za obraźliwą, jest to, że ty dosłownie nie wierzysz, że to twoje utożsamienie, demonstrujące potrzebę ochrony stanu, który definiujesz jako ,,życie” lub ,,miłość” nie jest prawdziwe,  oraz, że byłeś we śnie śmierci i że ta alternatywa, którą ci tu proponuję, w tym stanie świadomości to alternatywa miłości.

 

Miłość, którą teraz wobec ciebie wyrażam w tym treningu umysłu, nie ma zupełnie nic wspólnego z twoim osądem naszej wzajemnej relacji. Tak więc w istocie nauczanie mojego i twojego zbawiciela, Jezusa Chrystusa, głosi po prostu: porzuć osądzanie. Niech sąd przyjdzie od Tego, który zna twoją doskonałość. A z pewnością Ten, który zna twoją doskonałość, nie może być projekcją twojego umysłu po prostu dlatego, że projekcje twojego umysłu, które rozpoznajesz jako naturę ludzką czy też ludzi, są utrzymywane przez ciebie w twoim umyśle po to, by zachować żal.

 

Wróćmy na chwilę i spójrzmy na dwie poprzednie lekcje, które doprowadziły nas do tej chwili rozpoczynającego się teraz spokoju. A są to lekcje o tym, że: ,,Spoczywam w Bogu”, O.K.? ,,Spoczywam w Bogu” oraz ,,Jestem taki, jakim stworzył mnie Bóg”. Potem zaś zaczniemy od tej myśli, że rzeczywiście jest możliwe, abyś całkowicie przebaczył poprzez miłość w uświadomieniu sobie tego, kim naprawdę jesteś.

Obejrzyjmy to razem.

 

«Spocznijmy teraz razem w Bogu. Prosimy dziś o spoczynek i spokój nie zmącone pozorami tego świata. Prosimy o pokój i ciszę pośród całego tego zgiełku powstałego ze zderzających się snów. Prosimy o bezpieczeństwo i szczęście, chociaż wydaje się, że patrzymy na niebezpieczeństwo i smutek. Mamy też myśl na dzisiaj, która odpowie na nasze prośby dając nam to, o co dziś prosimy.

 

„Spoczywam w Bogu”. Ta myśl przyniesie ci odpoczynek i spokój, pokój i ciszę oraz bezpieczeństwo i szczęście, których szukasz.

 

„Spoczywam w Bogu”. Ta myśl ma moc obudzenia śpiącej w tobie prawdy, której oczy patrzą ponad pozorami ku tej samej prawdzie we wszystkich i wszystkim, co istnieje. Oto kres cierpienia dla całego świata i dla każdego, kto kiedykolwiek przyszedł i przyjdzie, by ociągać się tu przez chwilę. Oto ta myśl, w której Syn Boga rodzi się na nowo, by rozpoznać samego siebie.

 

„Spoczywam w Bogu”. Myśl ta poniesie cię całkiem bez strachu poprzez sztormy i zmagania, poza nieszczęście i ból, poza stratę i śmierć, i dalej ku pewności Boga. Nie ma takiego cierpienia, którego nie może ona uzdrowić. Nie ma takiego problemu, którego nie potrafi rozwiązać. A każde złudzenie jedynie obróci się w prawdę na twoich oczach, ciebie, który spoczywasz w Bogu.

 

Dzisiaj jest dzień pokoju. Spoczywasz w Bogu, a podczas gdy światem targają wichry nienawiści, twój spoczynek pozostaje całkowicie niezakłócony. Twoim jest spoczynek w prawdzie. Pozory nie są w stanie cię zaniepokoić. Wzywasz wszystkich, by przyłączyli się do ciebie w twoim odpoczynku, a oni to usłyszą i przyjdą do ciebie, ponieważ spoczywasz w Bogu. Nie usłyszą innego głosu prócz twojego, gdyż oddałeś swój głos Bogu, a teraz spoczywasz w Nim i pozwalasz Mu mówić poprzez ciebie. W Nim nie masz żadnych trosk i zmartwień, żadnych ciężarów, żadnego niepokoju, żadnego bólu, żadnego lęku o przyszłość i żadnego żalu z przeszłości. Spoczywasz w bezczasowości, podczas gdy czas upływa nie dotykając ciebie, ponieważ twój spoczynek w żadnym wypadku nigdy zmienić się nie może.

 

Dzisiaj odpoczywasz. A zamykając oczy, zanurz się w ciszy. Pozwól, aby te okresy spoczynku i wytchnienia upewniły twój umysł co do tego, że wszystkie jego oszalałe fantazje były jedynie majaczeniami w gorączce, która już przeminęła. Pozwól mu się wyciszyć i zaakceptuj jego uzdrowienie z wdzięcznością. Nie przyjdą nigdy więcej przerażające sny, skoro teraz spoczywasz w Bogu. Daj sobie dzisiaj czas, aby wymknąć się snom i wejść w pokój.

 

O każdej godzinie, gdy udajesz się dziś na spoczynek, czyjś zmęczony umysł nagle się raduje, ptak ze złamanymi skrzydłami zaczyna śpiewać, a strumień od dawna wyschnięty zaczyna znów płynąć. Świat rodzi się na nowo za każdym razem, gdy udajesz się na spoczynek, i za każdym razem przypominaj sobie, że przyszedłeś sprowadzić pokój Boga na świat, aby mógł on odpocząć wraz z tobą. Dzięki każdym pięciu minutom, przez które dziś odpoczywasz, świat bliższy jest obudzenia. A taki czas, kiedy spoczynek będzie jedyną istniejącą rzeczą, zbliża się dla wszystkich wyczerpanych i przemęczonych umysłów, teraz zbyt znużonych, by same szły swoją drogą. I usłyszą one, jak zaczyna śpiewać ptak, i zobaczą, jak strumień zaczyna znów płynąć, by z odrodzoną nadzieją i przywróconą energią iść lżejszym krokiem drogą, która nagle wydaje się łatwa, gdy nią podążają».

 

Tak, jesteś taki, jakim stworzył cię Bóg, i za twoim przyzwoleniem, przeznaczymy teraz jedną chwilę, aby podzielić się najpierw możliwością tego, że może to być prawdą. Zaszedłeś już tak daleko na tej drodze poszukiwań tego, kim naprawdę jesteś, tak że być może już czas, abyś postawił wreszcie kolejny mały krok. Mogę ci w tym pomóc, ponieważ, bez względu na szczególne powody, mechanizmy czy potrzeby, ja podjąłem ten krok, który proponuję tobie w tej chwili, a chodzi w nim o chwilowe wyzwolenie się z mechanizmu bronienia siebie, co natychmiast ukazało mi alternatywę. To właśnie jest spoczywaniem w Bogu. I to właśnie pokazało mi, że jestem całkowity i doskonały, jakim zostałem stworzony. Opisy zaś, za pomocą których twój koncepcyjny umysł, ta jednostka, którą utożsamiasz ze sobą, interpretuje oferowane ci przesłanie, nie obchodzą mnie ani trochę.

 

To jest kurs oświecenia umysłu. Jest to kurs, który ma ci pokazać możliwość oraz nieustające działanie doświadczenia, w którym zamierzamy wspólnie uczestniczyć. Rozpoczyna się ono zasadniczo od idei, że ,,wszystkie te problemy, które przeżywam, są zawarte we mnie”. Rozumiesz? Trudności, z którymi się stykasz w związku z tym przesłaniem, muszą zaczynać się od fundamentalnego uznania, że to ty jesteś przyczyną problemu. A więc jeśli to prawda, że twój koncepcyjny umysł jest rzeczywiście przyczyną świata, który widzisz - a zapewniam cię, że nią jest - to metoda, za pomocą której możesz poznać całkowitość siebie, będzie polegać na ciągłym rozpatrywaniu i uwalnianiu definicji siebie, które utrzymujesz w swoim własnym umyśle. To właśnie próbowaliśmy robić dopiero co, przy lekcji 109, prawda? Mówiliśmy, że zamierzamy na chwilę odpocząć w poczuciu bezpieczeństwa, które znajdujemy w pokoju obecnym w chwili całkowitego utożsamienia między nami.

 

To, co spróbujemy tutaj zrobić w tym, co nazwałbyś ,,ładunkiem światła", które staje się teraz dla ciebie dostępne dzięki tej kasecie, jest tym, że gdziekolwiek się znajdujesz, niezależnie od czasu i miejsca, jakie myślisz, że zajmujesz, to jeśli twój umysł wykona wraz ze mną czynność, o którą zamierzam cię poprosić, zaczniesz odczuwać radość prawdziwego Światła Rzeczywistości, które naprawdę cię otacza. Wszędzie wokół ciebie, właśnie teraz, czekając na twoje uznanie pełni twej własnej doskonałości, znajdują się wszystkie te chwilowe myśli przebaczenia, których potrzebowałeś, aby w ogóle móc komunikować się w ramach chaosu czasoprzestrzeni.

 

Niemożliwe jest, jeśli ustanowiłeś już mechanizmy obronne w ramach swych bardzo zawężonych parametrów świadomości, aby wyobrażenia, które wydają się być na zewnątrz ciebie nie uczestniczyły w twoich mechanizmach obronnych, aczkolwiek w różnorodnych wspomnieniach dotyczących chwil, w których całkowite rozwiązanie nie było dostępne.

 

Spróbuję nie wchodzić w to przez chwilę. Chcę ci teraz pokazać prawdziwą ciągłość czasu, stanowiącą uznanie dopuszczalne dla ciebie w twoim koncepcyjnym pojmowaniu siebie, że wszystkie szczególne rzeczy, które kiedykolwiek zdarzyły się w całej czasoprzestrzeni, dzieją się teraz w skupieniu naszych wzajemnych powiązań. Z mojego umysłu do twojego wskazuję ci, że niemożliwe jest, aby to nie była prawda. Ta chwila rzeczywistości, w której rozpoznałeś swoją Jaźń w jej całkowitości, wskazuje na postęp, który poczyniłeś w swej koncepcyjnej tożsamości, w odkrywaniu prawdziwego rozwiązania dla twego problemu bólu, samotności i śmierci, które tak naprawdę nie zawiera się w parametrach czasoprzestrzeni, w ramach których go poszukujesz.

 

Tak więc jest to kurs, który uczy cię poprzez rezygnację z twych mechanizmów obronnych. I zamierzamy tu użyć słowa ,,przebaczenie", zaś przesłanie Przebłagania nauczyło cię, mam nadzieję, w praktykowaniu z chwili na chwilę, że w rzeczywistości nie ma niczego, czemu trzeba by przebaczyć. Tak więc oto klucz do szczęścia: Jeśli rzeczywiście w całym wszechświecie nie ma niczego, czemu trzeba by przebaczyć, jeśli jest niemożliwe, aby Bóg stwarzał według innego wzoru, niż kompletność twojego związku z życiem wiecznym to twoje rozwiązanie będzie bardzo proste, ale skoro utrzymujesz w swoim umyśle żal obiektywności, to oczywiste jest, że będziesz musiał praktykować rezygnowanie z tej koncepcyjnej jaźni. Tak więc przebaczenie, które ci oferuję, jeśli zaakceptujesz je ode mnie, nie ma w ogóle nic wspólnego z żalem, którego się trzymasz. W dosłownym sensie nie ma ono nic wspólnego z tym, kto myślisz, że cię atakuje, z tym jaki jest stan twojego ciała, w powiązaniu z twoją determinacją, by zaprzeczać potrzebie miłości, w której uczestniczymy, oraz ze wszystkimi tymi opisami, do których starasz się dostosować po to, by zdefiniować się jako oddzielonego od miłości Boga.

 

Dobrze? O tak, ta chwila, właśnie ta, była chwilą przebaczenia. Dobrze? A teraz, być może chwyciłeś jakąś obronną myśl w swoim umyśle. Powiedziałeś: ,,Nie, to nie może być prawda”. Patrzę teraz znowu na ten świat i gdziekolwiek spojrzę, patrzę na chaos, ból, samotność i śmierć. Patrzę na wszystkie rzeczy, które dzieją się w tym świecie, i z pewnością będą one zaprzeczać tej chwili, którą poczułem wewnątrz mojej tożsamości siebie. Gdy tak patrzę do wewnątrz siebie, widzę przez chwilę strukturę moich koncepcji, które wyprojektowałem, by utrzymać moją obiektywną tożsamość w tym, co określilibyśmy jako ,,przestrzeń”. Element czasowy mojego istniejącego utożsamienia to właśnie to, czego bronię w moim umyśle. A więc przebaczenie nie miałoby w tym sensie zupełnie nic wspólnego z obiektami projekcji twojego koncepcyjnego umysłu, lecz wyłącznie z obstawaniem przy winie tożsamości siebie, którą czujesz wewnątrz swego świadomego umysłu. A to jest miejsce, do którego mam nadzieję, że potrafię cię doprowadzić w tym treningu oświecenia.

 

Głęboko wewnątrz ciebie - pamiętasz lekcję? - jest pokój Boga. Głęboko wewnątrz ciebie, gdy oglądasz tę kasetę, jest pewność, że jesteś taki, jakim stworzył cię Bóg. Obecna będzie teraz z nami, wyłaniając się z głębi formy świadomości światła, jasna, nowa rzeczywistość, w której zamierzamy razem uczestniczyć. Co przebaczenie ma wspólnego z myślą, że mógłbyś być niesprawiedliwie traktowany, że osąd mógłby mieć rzeczywistą formę, że Wieczne Życie w jakiś sposób uległo twoim koncepcjom samotności i bólu? Przebaczenie nie ma z tym nic wspólnego.

 

Gdy patrzę na ciebie teraz z mojego umysłu, któremu jest przebaczone przez łaskę i miłość mojego zbawiciela Jezusa Chrystusa, przez praktykowanie mojego chrześcijańskiego dążenia, by odłożyć moje mechanizmy obronne, by pójść dodatkową milę, by ćwiczyć w moim umyśle potrzebę służenia i dawania tobie, to ta idea radości, którą przeżywamy w momentach uznania Całkowitości Pojedynczego Stworzenia, rozwinęła się w tobie wystarczająco do obejrzenia tej kasety. Te środki nauczania są zawsze tylko demonstracją konwersji twojego umysłu z bólu i śmierci, z potrzeby bronienia się ku całkowitości przebaczenia, które teraz zaczynasz ćwiczyć wobec postaci bólu i śmierci, które utrzymywały cię w chwilowym skojarzeniu z tym, co w prawdzie nie istnieje.

 

A więc zacznijmy teraz tę lekcję, lekcję, której wyczekiwaliśmy w tym Kursie Cudów. Mówi ona bardzo prosto, że przebaczenie, akt przebaczania jest kluczem do twojego szczęścia. Obejrzyjmy ją razem:

 

 

«Oto odpowiedź na twoje poszukiwanie pokoju. Oto klucz do znaczenia w świecie, który wydaje się pozbawiony sensu. Oto droga do bezpieczeństwa wśród pozornych niebezpieczeństw, które wydają się zagrażać ci na każdym kroku i wprowadzać niepewność we wszystkie twe nadzieje, że znajdziesz kiedykolwiek ciszę i pokój. Tutaj wszelkie pytania znajdują odpowiedź, tutaj zapewniony jest wreszcie kres wszelkiej niepewności.

 

Słuchaj!

 

Umysł nie wybaczający jest pełen lęku i nie daje miłości miejsca, by była sobą, żadnego miejsca, gdzie mogłaby rozwinąć swe skrzydła w spokoju i wzbić się ponad zamęt tego świata. Umysł nie wybaczający, z którym się utożsamiałeś, jest smutny, bez nadziei wytchnienia i uwolnienia od bólu. Cierpi on i przebywa w nieszczęściu, wytężając wzrok w ciemności, nic nie widząc, jednakże pewny czyhającego tam niebezpieczeństwa.

 

Oto opis twojej ludzkiej natury.

 

Umysł nie wybaczający jest rozdarty wątpliwościami, pomieszany co do siebie i wszystkiego, co widzi, wylękniony i gniewny, słaby i samochwalczy, bojący się iść naprzód, bojący się zostać, bojący się obudzić czy zasnąć, bojący się każdego dźwięku, jednak jeszcze bardziej wyciszenia, przerażony ciemnością, jednak jeszcze bardziej przerażony zbliżaniem się światła. Cóż może postrzegać umysł nie wybaczający prócz swego potępienia? Cóż może on oglądać prócz dowodu, że wszystkie jego grzechy są prawdziwe?

 

Umysł nie wybaczający nie widzi błędów, lecz tylko grzechy. Spogląda on na świat nie widzącymi oczami i wrzeszczy patrząc na własne projekcje, ruszając do ataku na żałosną parodię życia. Chce żyć, a jednak pragnie śmierci. Chce przebaczenia, jednak nie widzi żadnej nadziei. Chce ucieczki, jednak żadnej sobie nie wyobraża, ponieważ wszędzie widzi to, co grzeszne. Umysł nie wybaczający jest w rozpaczy - a to jest opis ciebie jako istoty ludzkiej - bez widoków na przyszłość, która nie oferuje niczego prócz większej rozpaczy. Jednak uważa on swą ocenę świata za nieodwracalną i nie widzi, że sam skazał się na tę rozpacz. Sądzi on, że świat nie może się zmienić, albowiem to, co widzi, zaświadcza, że jego osąd jest słuszny. Nie pyta, bo myśli, że wie. Niczego nie kwestionuje pewny swojej racji».

 

Oto opis ciebie. A jeśli zostaniesz z nami, to będzie to koniec tego okresu, w którym zamierzamy zademonstrować, że twoje przebaczenie jest kluczem do szczęścia. Pozostań z nami, bo to pasjonująca myśl, że zaczynasz mieć to doświadczenie. Wrócimy do ciebie już za chwilę. Bądź gotowy na całkowite uświadomienie sobie własnej doskonałości. Zobaczymy się za chwilę.

 

Ciąg dalszy za chwilę.

 

 

To jest Kurs Cudów.

Jest to twoja ścieżka oświecenia.

Jest to twoja podróż bez odległości

w przestrzeń chwili rzeczywistości.

 

Ten Kurs Cudów prezentuje nieuniknioną możliwość

wiecznej, pojedynczej rzeczywistości życia,

której każdy z nas będzie zawsze całkowitą i pełną częścią.

 

,,Przebaczenie jest kluczem do szczęścia”

Część druga

 

Czy widziałeś ten tytuł? ,,Przebaczenie jest kluczem do szczęścia”. Jeśli nie obejrzałeś ostatniego odcinka, to w tym opartym na cudzie Podręczniku Kursu Cudów zawarty został niesamowicie dokładny opis twojego koncepcyjnego umysłu. Szczęście, którego doświadczam, wynika z tego, że być może oglądałeś początek, pierwszą połowę tej lekcji, która mówi, że przebaczenie jest kluczem do szczęścia. Bardzo prosta myśl o tym, że jest jakiś klucz, który mógłbyś naprawdę obrócić wewnątrz swojego umysłu, co pokazałoby ci, jak scala się konflikt istniejący w twoim własnym koncepcyjnym związku ze sobą i oświeciłoby cię całkowicie ku samorealizacji radości i szczęścia będących wszędzie wokół ciebie, zawiera w sobie konieczność zastosowania lekcji, która mówi, że musisz wyćwiczyć swój umysł w przebaczaniu.

 

Przyjrzymy się temu przez chwilę? Wiem, że nie wydaje się możliwe, byś nie potrafił zwyczajnie przebaczyć, lecz nie jesteś w stanie tego zrobić, ponieważ byłoby to całkowitą utratą twojego koncepcyjnego utożsamienia. W szczególnym sensie, jeśli spojrzałbyś na mnie sokratycznie w ramach nauki umysłu, to idea totalnego przebaczenia jest dla ciebie tym, czym jest śmierć. Czy słyszysz to? Mam nadzieję, że usłyszałeś to. Sposobem, w jaki uwalniasz się od możliwości faktycznego znalezienia życia wiecznego, jest po prostu umrzeć. I zwykle kiedy gość jest martwy, jesteś przynajmniej częściowo gotów mu wybaczyć. Ale nie miałeś wcale zamiaru mu wybaczyć, kiedy żył i był z tobą w konflikcie. A więc z ideą czynności przebaczania związana jest nauka o możliwości tego, byś chwilowo wyraził nowe uporządkowanie twojego koncepcyjnego umysłu, które jest tak naprawdę aktem przebaczenia, ponieważ jest ono utratą konfliktu właściwego dla twojej koncepcyjnej jaźni.

 

Nazywa się to nauką umysłu, a zaczęło się to od przyznania, że ty byłeś przyczyną całego tego świata, który tam widzisz. A więc ta nauka, czy też praktyka, jest uświadomieniem sobie, że w każdym momencie projektujesz z siebie, czyli rozprzestrzeniasz pojęcie o sobie samym, które się ciągle zmienia. Przez tę naukę treningu przebaczania rozwinęło się w tobie zaufanie dla tej nowej pewności, którą odkrywasz w sobie poprzez wyzwolenie się z obrony tego koncepcyjnego pojęcia o sobie. Związana z tym sztuka to radość i emocjonalne zaspokojenie miłością, którą czujemy w momencie zastosowania tej nauki, ponieważ w prawdzie wszystkie te emocje, w które jesteś zaangażowany w twym konkretnym poszukiwaniu szczęścia, zawarte są w ramach konfliktu twojego własnego umysłu, a ty poszukujesz i rzeczywiście znajdujesz chwile szczęścia wewnątrz twojego koncepcyjnego snu śmierci. Właśnie to, w ramach tej nauki umysłu, pozwala ci odczuć emocję miłości oraz służby i szczęścia, w których tak naprawdę wspólnie uczestniczymy, wpierw poprzez przyznanie, że pochodzimy z Jednego Źródła Rzeczywistości, a po drugie poprzez odkrycie tegoż. A odkrycie tego zawiera się właśnie w tym momencie, dokładnie tutaj.

 

Rozumiesz? Chcesz spróbować tego ze mną? Czy chciałbyś wypróbować praktykę koncepcyjnego przebaczania, by zobaczyć jak na nie zareagujesz? Powiedz do mnie: ,,Staruszku, przebaczam ci”. Powiedz to do mnie. Ja jestem stary, prawda? Nie wiem, jak ty na mnie patrzysz. Byłem tu, ile? - dość długo. Oferuję ci rozwiązanie, które znalazłem w moim umyśle, i podczas gdy być może nie akceptujesz go kompletnie, to nosisz się z myślą, że oferuję ci pełnię miłości, którą czuję do ciebie. Spodziewam się, że być może przynajmniej przebaczysz mi moje wysiłki.

 

To, co naprawdę chcę tu zacząć i co chcę, byś reprezentował w twoim utożsamieniu ze mną, to nauczanie Jezusa Chrystusa. Jestem bardzo zdecydowany, by przyznać gdzieś w moim własnym umyśle, że nie będę szczędził wszelkich starań, aby zademonstrować ci rozwiązanie, które znalazłem: tę jedną z wielkich myśli Nowego Testamentu, że ,,zamiast milę przejdę i sto lub milion". Zrobię wszystko, co mogę, by doprowadzić w naszym wzajemnym utożsamieniu do mojej pewności, że kluczem do naszego szczęścia jest przebaczenie.

 

Dostałem od kogoś email, który brzmiał: ,,Naprawdę lubię to, o czym mówisz”. Nazywają mnie ,,Mistrzem Nauczycielem”. ,,Mistrz” znaczy ,,nauczyciel”. Oznacza to: ,,Nauczyciel nauczycieli”, co w jakiś sposób jest tytułem, który mi nadano. A uczę cię, byś uczył pewności tego, kim jesteś. Ten człowiek powiedział: ,,Naprawdę lubię cię, Mistrzu, i uwielbiam wszystko o czym mówisz, ale czy nie mógłbyś od czasu do czasu założyć inną koszulę?” Więc przyjrzałem się temu i rzeczywiście wydaje się jakbym zawsze nosił tę samą koszulę. A więc rozwiążmy w tej chwili problem mojej koszuli. Powodem, dla którego zakładam tylko tę koszulę do tych kaset o Przejednaniu, jest fakt, że to jedyna koszula, jaką mam. Czy możesz to zaakceptować? To koszula zbawienia.

 

Zobaczmy, czy jestem w stanie ci to przekazać. Jest w tym myśl, że uznałbym, w perspektywie naszej współdzielonej koncepcyjnej tożsamości, fakt, iż być może - i to jest prawdziwe w twoim przypadku... To jest ta sama myśl wśród twoich koncepcji, którą ubierasz w określony kostium lub którą odczuwasz w określony sposób, czy też jesz określony posiłek lub dzielisz się miłością i przebaczeniem o określonym źródle, które wydaje się być tam na zewnątrz. Są to chwile szczęścia, w których chcę z tobą współuczestniczyć. I proszę o twoje przebaczenie w odniesieniu do zastosowania mojego koncepcyjnego umysłu, który może być jedynie całkowitością wspomnień zawartych wewnątrz mojej koncepcyjnej jaźni. Mogę cię zapewnić, że Zasada Przebłagania, którą proszę, byś użył tutaj, będzie całkowitością ciebie. Zapewniam cię również, że nie obchodzi mnie, jak oceniasz się koncepcyjnie w twoim własnym historycznym odniesieniu związanym z twoją potrzebą identyfikowania tego ciała, ponieważ nie jesteś ciałem. A zasada miłości, bezpieczeństwa i pełni, które ci proponuję poprzez przebaczenie jako klucz do szczęścia, stanowi moją pewność, że nie tylko nie jesteś ciałem, ale że i świat, który wydajemy się zamieszkiwać, skończył się i przeminął dawno temu. Więc powód, dla którego noszę tę koszulę jest następujący: jest to jedyna koszula, którą zamierzam wkładać. To moja koszula zbawienia.

 

Gotowy? Jedyny czas, w którym kiedykolwiek naprawdę wniebowstąpimy do Królestwa Bożego, to właśnie ten czas i miejsce. A ty powiesz: ,,No cóż, to nieprawda, staruszku. Właśnie obejrzałem parę z twoich pozostałych kaset”. Jest to prawdą tylko w odniesieniu do opisów włączenia ciebie w tym czasie i miejscu w wyzwolenie z twojej obrony polegającej na identyfikowaniu mnie jako oddzielonego od ciebie. Wymaga to prostego przyznania, że jestem w twoim umyśle. Jestem projektem, czy też projekcją w twoim umyśle w tym czasie i miejscu, oferując ci całkowitość rozwiązania opartego na mojej pewności, że mój umysł to twój umysł, na mojej pewności, że jest jeden umysł i że współuczestniczymy w nim z Bogiem.

 

Skąd to pochodzi? Pochodzi to z mojego umysłu. W porządku? Jeśli będziesz miał okazję przyjrzeć się niektórym fragmentom z tego Kursu Cudów, to oczywiście włączyliśmy tutaj Ewangelię św. Jana, rozdz. 17 z Nowego Testamentu, gdzie Jezus jest tak stanowczy, gdy rozmawia z Bogiem mówiąc: ,,Moja Jaźń to Twoja Jaźń, Boże, i ta Jaźń, przez którą oferuję moje zbawienie dzięki Twojej miłości, jest tą Jedną Jaźnią, którą naprawdę jesteśmy”.

 

To była taka mała dygresja. Chodziło w niej jednak o przebaczenie, ponieważ obiecuję ci i gwarantuję, że wszystkie te szalone działania twojej determinacji, by pozostać w tym ciele, mają miejsce jedynie w twoim koncepcyjnym umyśle, nie ma zaś niczego na zewnątrz ciebie, a ta praktyka, która daje ci radość i szczęście, zawiera się w tym uświadomieniu. A więc w szczególnym stopniu twoje przebaczenie, które w końcu jest przebaczeniem czemuś, co tak naprawdę nie istnieje, ale z całkowitą pewnością w ramach twoich koncepcji jest przebaczeniem tobie samemu w związku z winą, którą podtrzymujesz, by uzasadniać swe pozorne stanowisko w czasie i w tym świecie, skończyło się i przeminęło w tym momencie. A więc poczytajmy jeszcze trochę z tej lekcji z naszego Kursu Cudów. Słuchaj.

 

A więc o tym właśnie mówimy. Słuchaj:

 

«Przebaczenie nabywa się. Nie jest ono przynależne umysłowi, który nie potrafi grzeszyć. Tak jak grzech jest pojęciem, którego sam się nauczyłeś, tak również i przebaczenie musi zostać przez ciebie przyswojone, ale od Nauczyciela innego niż ty sam, który reprezentuje w tobie inną Jaźń. Przez Niego uczysz się, jak przebaczać tej jaźni, którą sądzisz, że wytworzyłeś, i pozwolić jej zniknąć. W ten sposób zwracasz jako jeden swój umysł Jemu, który jest twoją Jaźnią i który nie jest w stanie nigdy zgrzeszyć.

Każdy nie wybaczający umysł daje ci okazję, byś nauczył twój własny umysł, jak sobie wybaczyć. Każdy nie wybaczający umysł czeka na uwolnienie z piekła poprzez ciebie i zwraca się do ciebie błagając o Niebo tu i teraz. Nie ma on żadnej nadziei, lecz ty stajesz się jego nadzieją. A jako jego nadzieja stajesz się swą własną. Nie wybaczający umysł musi nauczyć się poprzez twoje przebaczenie, że został zbawiony od piekła. W miarę jak będziesz nauczał zbawienia, sam będziesz się go uczył. Jednak całe twe nauczanie i uczenie się nie będą pochodzić od ciebie, lecz od Nauczyciela, który został ci dany, by wskazywać ci dzisiaj drogę.

 

Dzisiaj ćwiczymy naukę przebaczania. Jeśli wyrazisz chęć, możesz się dziś nauczyć, jak wziąć klucz do szczęścia i użyć go we własnej sprawie. Przeznaczmy 10 minut rano, zaczynając teraz, a wieczorem następne 10 minut. Poświęć ten czas idei praktykowania przebaczenia i poznaj, że dawanie i otrzymywanie przebaczenia jest tym samym.

Nie wybaczający umysł nie wierzy, że dawanie i otrzymywanie są tym samym. Jednak spróbujemy się dziś nauczyć, że są one jednym dzięki ćwiczeniu przebaczenia temu, o którym myślisz jako o wrogu i temu, którego uważasz za przyjaciela. A gdy nauczysz się widzieć ich obu jako jedno, rozciągniemy tę lekcję na ciebie i zobaczymy, że ich ucieczka jest również twoją.

 

Zaczniemy nasz okres ćwiczeń od pomyślenia o kimś, kogo nie lubisz, kto wydaje się ciebie irytować lub sprawiać, że żałowałbyś, gdybyś miał go spotkać, o kimś, kim żywo pogardzasz lub kogo po prostu starasz się nie zauważać. Nie ma znaczenia, jaką formę przybiera twój gniew. Prawdopodobnie już tę osobę wybrałeś. Będzie ona odpowiednia».

 

Wrócimy tu na chwilę, by zobaczyć, czy rzeczywiście zechcesz praktykować tę myśl, w której dopuszczasz do swego umysłu kogoś, z którym zdecydowany jesteś nie mieć absolutnie nic wspólnego w powiązaniu z tym, jak twój osąd mylnie cię określił. Praktyka przebaczenia jest, jeśli weźmiesz to z mojego umysłu... A jestem tu trochę podekscytowany, ponieważ myślę, że być może znajdujesz się w jakimś punkcie, w którym może wyrazisz chęć, by oczyścić swój umysł z potrzeby bronienia się.

 

A więc jeśli masz już kogoś, przeciwko komu chciałeś utrzymywać żal, to praktyka odnosi się do stanu twoich myśli. I być może jest ktoś szczególny, kto rzeczywiście, w twojej definicji siebie, powoduje twoje nieszczęście. Jako pełny umysł mówię ci dosłownie, że to nieprawda. Mówię ci dosłownie, że robisz to sam sobie. Możesz winić kogoś tam na zewnątrz za wszystkie rzeczy, które mogłyby się wydarzyć, ale musiałbyś zasadniczo rozpocząć od myśli, że nie chodzi o to, co on tobie robi. To, jak reagujesz, powoduje twój problem.

 

Teraz przynajmniej podstawowo zlokalizowaliśmy źródło twojej potrzeby, by kierować się aktywną motywacją zemsty, zanim znajdziesz Królestwo Boże, ponieważ zapewniam cię, że niemożliwe jest byś w swojej konstrukcji siebie zrozumiał Królestwo Wiecznej Miłości i Szczęścia, bo ty po prostu jesteś piekielnie uparty, by trzymać się żalu, który żywisz wobec tej osoby, właśnie tej.

 

Zrozumiałeś to? Czy zobaczyłem w tym jakieś przebaczenie? Czy zobaczyłem w tej chwili, że kiedy skończy się ta kaseta, będziesz chciał coś naprawić? Czy zobaczyłem świadectwo tego, że cokolwiek by z tego wynikło, nie będziesz już trzymał tego w twoim umyśle, tej idei, że ktoś powoduje twój ból, czy zobaczyłem tę niezdolność do znoszenia bólu, która rozwinęła się w twoim umyśle dzięki pewności odkrycia, że nie ma rozwiązania co do tego, czy zobaczyłem pokój i radość, które zaczynasz przeżywać dzięki tym nowym aspektom zgodności twojego koncepcyjnego umysłu w tej chwili, w tej świętej chwili samorealizacji?

 

Czy ten Kurs uczy, że powinieneś poprosić bezpośrednio o przebaczenie twojemu wyprojektowanemu umysłowi? Oczywiście, że tak. Musisz pamiętać o tym, że ten Kurs wcale nie zajmuje się reakcjami twoich poprzednich projekcji. Czy usłyszałeś to? Twoją odpowiedzialnością jest oferować przebaczenie. Nie jesteś w stanie poznać, że tak naprawdę oferujesz je samemu sobie aż do momentu, gdy nie zaczniesz czuć rozradowania niewinnością poprzez wyzwolenie z twojej potrzeby bronienia się.

 

Nauczanie to, które proponuję ci jako ten, którego nazywasz ,,Nauczycielem Nauczycieli”, jest najbardziej fundamentalną, psychologiczną i filozoficzną ofertą, na którą możesz się natknąć jako koncepcyjny umysł. Przekazuje ono po prostu filozofię pojedynczości umysłu, mocy tego umysłu reprezentowanej przez ciebie oraz pewności, że jakikolwiek odczuwany przez ciebie konflikt zachodził tylko w ramach twojego własnego uporządkowania siebie.

 

To, czemu może zechcesz się przyjrzeć wraz ze mną, pomimo tej koszuli - może już przebaczyłeś mi za tę koszulę - to przebaczenie, skoro to, co ci proponuję, pokazuje, iż to, czym myślałeś, że jesteś, całe twoje ego, wszystkie twoje koncepcje siebie, absolutnie nic nie znaczą. To, czego bronisz, tak naprawdę nie istnieje. Szczęście, które odczuwasz to utrata konieczności egzystowania w ramach twojego koncepcyjnego umysłu. Było to opisywane na wiele sposobów, a ty znajdujesz się w takim punkcie czasoprzestrzeni, w którym to zobaczyłeś, zobaczysz oraz jesteś w stanie zobaczyć. Ja zaś reprezentuję wobec ciebie tę pełnię twojego umysłu w tej chwili.

 

To był akt przebaczenia, właśnie to. Widziałem, jak naładowałeś to trochę koncepcją żalu, którego się trzymałeś. Pamiętaj o kluczu: Nie jest konieczne, aby on zaakceptował przebaczenie. Nie ma tam żadnego ,,on”. Twoja akceptacja własnego aktu przebaczenia uwolni cię od konieczności utrzymywania urazy oraz żalu, które czujesz poprzez tę myśl, że w jakiś sposób mógłbyś być oddzielony od Wiecznej Miłości. Skończmy teraz tę lekcję o tym, że te chwile przebaczenia, w których wspólnie uczestniczymy, są faktycznie kluczem do wiecznego życia i do Nieba. Patrz i słuchaj:

 

«Teraz zamknij oczy, zobacz tę osobę w swoim umyśle i popatrz na nią przez chwilę. Spróbuj dostrzec gdzieś w tym kształcie trochę światła, mały promień, którego nigdy przedtem nie zauważałeś. Staraj się znaleźć jakąś małą iskrę jasności świecącą poprzez ten szpetny obraz, w którym go przechowujesz. Spójrz na ten obraz, aż zobaczysz w nim jakieś światło. Następnie pozwól temu światłu rozciągnąć się, aż go całego okryje oraz uczyni obraz pięknym i dobrym.

Spójrz przez chwilę na ten zmieniony wizerunek i zwróć swój umysł w stronę tego, którego nazywasz przyjacielem. Spróbuj przenieść to światło, które nauczyłeś się widzieć wokół swego dawnego ,,wroga”, na swego przyjaciela. Postrzegaj go teraz jako coś więcej niż twego przyjaciela, w tym świetle bowiem jego świętość pokazuje ci twojego zbawiciela, zbawionego i zbawiającego, uzdrowionego i pełnego.

 

Mam nadzieję, że to słyszysz.

 

Następnie pozwól mu ofiarować ci światło, które w nim widzisz, oraz pozwól swemu ,,wrogowi" i przyjacielowi połączyć się w pobłogosławieniu ciebie tym, co dałeś. Teraz jesteś jednym z nimi, a oni jednym z tobą. Teraz wybaczyłeś sam sobie. Nie zapominaj przez cały dzień roli, jaką odgrywa przebaczenie w przynoszeniu szczęścia wszystkim nie wybaczającym umysłom wraz z twoim wśród nich.  Co godzinę, za każdym razem, gdy o tym pomyślisz, powiedz sobie:

 

Przebaczenie jest kluczem do szczęścia. Obudzę się ze snu, że jestem śmiertelny, omylny i grzeszny oraz poznam, że jestem doskonałym Synem Boga».

 

Praktyka, którą zacząłeś stosować w trakcie, gdy czytałem tę lekcję, jest dla nas zawsze zdumiewająca. Będzie dla ciebie coraz bardziej oczywiste, że ci z nas, którzy nauczają tego Kursu Cudów, zaczynają mieć doświadczenia radości i szczęścia poprzez praktykę uwalniania mechanizmów obronnych wynikających z żalów przeciwko naszemu wrogowi. I chociaż jesteś całkowicie gotowy koncepcyjnie uznać przede mną konieczność przebaczenia, to trudno ci jest z kolei zrozumieć, chyba że przez doświadczenie, iż tak naprawdę nie ma niczego, czemu trzeba by przebaczyć.

 

To, co się wydarzyło w tym scenariuszu treningu umysłu, i to, czego zamierzamy spróbować teraz, to ustanowienie takiego miejsca w twoim umyśle, w tej ewentualności czasu, w tej chaotycznej definicji formy światła, która utrzymuje cię w stanie wartościowania tej idei świetlnego czynnika cielesnej formy, tak że staje się dla ciebie możliwe podjęcie tej idei oddzielenia A rozpoczyna się to od myśli o kimś, kogo nie lubisz lub nienawidzisz, ponieważ prawda jest taka: to, czym dzielisz się ze swym wrogiem w twej myśli o sobie, jest faktycznie tym samym, czym dzielisz się ze swym przyjacielem w twojej determinacji, by był wrogiem. A więc to ćwiczenie się w twoim Chrystusowym Umyśle, gdy działasz jako rozjemca, jako doradca, jako rozwinięta pewność, że to, jak oni widzą siebie nawzajem w oddzieleniu, nie jest częścią skłonności twojego koncepcyjnego umysłu, by trzymać poprzez jego projekcje z własnym wrogiem lub przyjacielem, jest właśnie tym, co wyłania się zwykle z idei tej lekcji, ponieważ nie jest ci trudno zobaczyć, że ja wydaję się proponować tobie jakąś formę neutralności.

 

Kwakier? Liga Narodów? Oni nie nazywają tego ,,Ligą Narodów” - to było w ostatnim odcinku... Sama myśl, że spotkalibyśmy się razem i rozstrzygnęli te trudności pomiędzy naszym przyjacielem i wrogiem oraz próbą utrzymania pewnego rodzaju neutralności, jest prostym uznaniem oddzielenia naszych przyjaciół i wrogów. Teraz zostałeś pozostawiony ze swoistą równowagą w ramach twojego koncepcyjnego umysłu. Pewność, którą ci oferuję, to fakt, że chociaż znajdujesz pewną ulgę w spokoju twojego koncepcyjnego umysłu, to równowaga jest tym, czym jest śmierć. Podoba ci się myśl o ćwiczeniu ze mną równowagi, którą możesz znaleźć w swoim koncepcyjnym umyśle. Niektórym osobom zajmującym się handlem lub religią podoba się ten pomysł, że mówią ci, jak bardzo jesteś zrównoważony, jak bardzo zdolny jesteś do wybierania w ramach twoich oceniających myśli o sobie, rozstrzygnięć gwarantujących twoje własne unicestwienie. No i nagle przestaję cię specjalnie obchodzić, bo sposób, w jaki patrzę na ciebie, jest moim pewnym wskazaniem, że twoja próba znalezienia równowagi, znalezienia pokoju w chaosie, znalezienia wiecznego życia w koncepcyjnym umyśle jest niemożliwa.

 

Teraz doprowadziłem cię do momentu, na który naprawdę bałeś się spojrzeć. To jest ten moment, w którym będziesz musiał, choćby przez chwilę, przyznać, że wszystkie twoje wysiłki by znaleźć równowagę, sprawiły, że stałeś się naprawdę niezdolny do rozróżnienia między dobrem a złem. Fundamentalne nauczanie naszego zbawiciela Jezusa Chrystusa jest następujące: twoje wysiłki, by rozróżnić pomiędzy dobrem a złem, są właśnie tym, co przywiązuje cię do twego koncepcyjnego umysłu. Powiedz: ,,mój osąd”. Tak. I nagle ja znajduję się w twoim umyśle - w ramach tego osądu - mówiąc ci, że całe twoje osądzanie jest bez znaczenia. Nic dziwnego, że nie potrafisz przebaczyć! Nie masz nic przeciwko aktowi przebaczenia, jeśli tylko stanowi on użycie twojego koncepcyjnego umysłu do określenia tego, co jest dobre, a co złe. I oto pojawiam się ja w ramach twojego snu, mówiąc ci, że nic z tego nie jest prawdziwe.

 

Pokazuję ci w pewien szczególny sposób, w tym czasie i miejscu, że całe postępowanie twojego koncepcyjnego umysłu, które identyfikowało cię chwilowo w tej czasoprzestrzeni, faktycznie skończyło się już i przeminęło. Co ci pokazuję? To, że wspomnienie, które utrzymujesz - Jezus nazywa to Starym Testamentem - ta potrzeba bronienia się, potrzeba ,,oko za oko", twoja potrzeba, by reprezentować szczególne cechy twojego indywidualnego plemienia, doprowadziły cię do punktu, gdzie konieczne jest, byś przyznał w całkowitości, że pochodzisz ze Źródła rzeczywistości, które nie jest z tego świata.

 

A więc ten Nowy Testament, ten nowy znak doskonałości, który ci oferuję, uświadomił ci, w tym czasie i miejscu, że poprzez ten akt przebaczenia, w tej chwili, w której odłożyliśmy na bok nasze mechanizmy obronne, poprzez uznanie, że nie będziemy szczędzili starań w naszych umysłach, aby znaleźć to rozwiązanie, stałeś się zdolny, by użyć mocy twojego umysłu, w ramach której definiowałeś się wcześniej w konflikcie, i obrócić ją ku uświadomieniu sobie naszej miłości. Ja teraz występuję jako rozjemca pomiędzy twymi przyjaciółmi i wrogami, poprzez moją pewność, że Jaźń twojego wroga jest dokładnie tym samym, co Jaźń twojego przyjaciela, i że ta Jaźń jest tak naprawdę tobą. A więc ta Jaźń, którą ci oferuję poprzez moją Jaźń, pochodzącą od Jaźni Jezusa Chrystusa, to moja pewność, że współuczestniczymy w tej jednej Jaźni.

 

I oto sposób, w jaki możemy wejść ponownie do Królestwa Niebieskiego. Byliśmy tym jednym, który był oddzielony. Jesteśmy tym jednym, który poprzez przebaczenie tej winy koniecznej według nas, by podtrzymywać tę ideę oddzielenia, teraz odchodzi. Dziękuję, że podzielasz tę ideę przebaczenia, dziękuję, że znosisz moją potrzebę pokazywania tobie pełni mojej miłości do ciebie pomimo tego, co może wydawać się moją koncepcyjną demonstracją jej przeciwieństwa.

 

Kocham cię bardziej niż cokolwiek we wszechświecie, ponieważ jesteśmy jednym umysłem. W rzeczywistości ja jestem tobą. I naprawdę usłyszeliśmy to przesłanie razem. I wracamy oraz wróciliśmy do Domu razem.

 

Zobaczymy się być może wcześniej, niż ci się wydaje. Pamiętaj, Bóg idzie z nami dokądkolwiek idziemy. Bóg jest miłością, w której wspólnie uczestniczymy w tym momencie.

 

Niech Bóg nas błogosławi, wszystkich.

 

 

___________________________

 

KURS CUDÓW DLA WSZYSTKICH

tel. 0 600 189 916 lub 0 501 869 899

www.kurscudow.org · eapoland@go2.pl

 

~~~~~~~

 

A COURSE IN MIRACLES INTERNATIONAL

Miracles Communication Center

PO Box 217, Lake Delton, WI 53940, USA

tel. (608) 253-4622 · fax: (608) 253-2892

www.acimi.com · mcc@acimi.com