Książka Ćwiczeń Kursu Cudów jest arcydziełem treningu umysłu. Został on zaprojektowany w nieskazitelny sposób po to, aby obudzić w jednostce doświadczenie myśli nieograniczonej więzami czasu, przestrzeni czy ludzkich zasad organizacyjnych. Książka Ćwiczeń nieustannie rzuca wyzwanie umysłowi myślącemu w sposób koncepcyjny. Od samego początku podważa wszelką wartość takiego myślenia, podkreślając, że te myśli nic nie znaczą (Kurs Cudów, lekcja 4). Trening umysłu nie zajmuje się więc zupełnie koncepcyjnym myśleniem, lecz prowadzi do jego poluzowania i uwolnienia. Usunięcie fałszywych wyobrażeń i koncepcji jest konieczne, abyśmy mogli rozpoznać swe prawdziwe myśli – myśli, które myślimy z Bogiem.
Lekcje Kursu Cudów konfrontują każdy punkt odniesienia ograniczonej tożsamości opartej na lęku, stracie, cierpieniu, konflikcie i śmierci. Czynią to w sposób łagodny, ale prowadzący do doświadczenia.
Jestem zaniepokojony, ponieważ widzę coś, czego nie ma. (Kurs Cudów, lekcja 6)
Książka Ćwiczeń prowokuje umysł do wyjścia poza ograniczenia percepcyjnej obserwacji w niedające się opisać doświadczenie paradygmatu Pojedynczej Rzeczywistości.
Jestem jedną Jaźnią zjednoczoną z Moim Stwórcą. (Kurs Cudów, lekcja 95)
Dzięki doświadczeniu wszechobejmującego pokoju, pozorny konflikt przeciwstawnych sił i sprzecznych pojęć zostaje rozwiązany.
Czymże zaś jest światło, jeśli nie narodzonym z pokoju rozwiązaniem, które sprawia, że wszystkie twoje konflikty oraz błędne mniemania zlewają się w jedno całkowicie prawdziwe pojęcie?
(Kurs Cudów, fragm. lekcji 108)
Nasza indywidualna pilna potrzeba, by widzieć inaczej, nasze osobiste pragnienie wyjścia z konfliktu, są oczywiście niezbędnym warunkiem odkrycia pokoju oświeconego umysłu. Przyjęcie osobistej odpowiedzialności za to, co widzimy, wzmacnia jedynie naszą determinację, by widzieć naszego bliźniego w nowym świetle przebaczenia. A przebaczenie to, będące zdjęciem kajdanów osądu, staje się rozpoznaniem Miłości dającej samej sobie. Porzucenie przeszłości prowadzi do uzdrowienia, zarówno fizycznego, jak i mentalnego, a uzdrowienie to sięga daleko poza jednostkę, ku jej otoczeniu, i wpływa na świat, który widzimy. Dzieje się tak dlatego, że świat jest jedynie SKUTKIEM – jest odbiciem stanu naszego umysłu.
Świat, który widzisz, jest tym, co mu dałeś, niczym więcej. Lecz chociaż nie jest niczym więcej, nie jest też niczym mniej. Dlatego jest on dla ciebie ważny. Jest on świadectwem stanu twego umysłu – zewnętrznym obrazem wewnętrznego stanu. Jak człowiek myśli, tak postrzega. Dlatego nie staraj się zmienić świata, lecz postanów zmienić swe myślenie o świecie. Postrzeganie jest wynikiem, a nie przyczyną. I właśnie dlatego hierarchia trudności w cudach jest bez znaczenia. Wszystko objęte prawdziwym widzeniem jest uzdrowione i święte. Nic, co postrzega się bez niego, nic nie znaczy. A gdzie nie ma znaczenia, tam jest chaos.
(Kurs Cudów, fragm. rozdziału 21)
Trening jest konieczny, ponieważ niewytrenowany umysł nie może osiągnąć niczego. Nie kwestionuje on bowiem paradygmatu, na którym opiera swą rzeczywistość. A paradygmat ten, wynikający z idei oddzielenia, jest fałszywy. Celem Książki Ćwiczeń Kursu Cudów jest więc wyćwiczenie twego umysłu w systematyczny sposób w innym postrzeganiu wszystkich i wszystkiego na tym świecie. Istotą prawdziwego postrzegania jest to, że nie ma ono granic. Jest to przeciwieństwo sposobu, w jaki widzisz teraz. (Kurs Cudów, Wprowadzenie do Książki Ćwiczeń)
Cytat tygodnia
Każdy doświadcza lęku. Jednakże nie potrzeba by wiele właściwego myślenia, by zdać sobie sprawę, dlaczego pojawia się lęk. Tylko nieliczni doceniają prawdziwą moc umysłu, a nikt nie pozostaje w pełni jej świadomy przez cały czas. Jeśli jednak masz nadzieję, że unikniesz lęku, to jest kilka spraw, które musisz sobie uzmysłowić i to w pełni. Umysł ma wielką moc i nigdy nie traci swej twórczej siły. Umysł nigdy nie śpi. Umysł tworzy w każdej chwili. Trudno jest uznać, że myśl i wiara łączą się w przypływ mocy, która dosłownie przenosi góry. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wiara, iż ty sam posiadasz taką moc, jest arogancją, lecz nie to jest rzeczywistą przyczyną, dla której w to nie wierzysz. Wolisz wierzyć, że twe myśli nie są w stanie wywierać realnego wpływu, ponieważ w istocie się ich lękasz. Może to uśmierzać świadomość winy, lecz kosztem postrzegania umysłu jako bezsilnego. Jeśli sądzisz, że to, co myślisz, jest nieskuteczne, to możesz przestać się tego lękać, lecz jest mało prawdopodobne, byś to szanował. Nie ma czczych myśli. Wszelkie myślenie wytwarza formę na jakimś poziomie. (Kurs Cudów, Rozdział 2, część VI)